Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Gorzka pigułka dla Rzeplińskiego. Zaradkiewicz nie zamierza rezygnować

– Moje dotychczasowe wypowiedzi mieściły się w kanonie (…), nie uważam za właściwe rezygnowanie z pełnionych funkcji – oświadczył prof. Kamil Zaradkiewicz.

Autor:

– Moje dotychczasowe wypowiedzi mieściły się w kanonie (…), nie uważam za właściwe rezygnowanie z pełnionych funkcji – oświadczył prof. Kamil Zaradkiewicz. Powiedział też, co myśli o sytuacji, w której TK zajmuje się ustawą dotyczącą funkcjonowania Trybunału. Prezes Andrzej Rzepliński raczej nie ucieszył się, słysząc te słowa.

Prof. Zaradkiewicz, dyrektor zespołu orzecznictwa i studiów Trybunału Konstytucyjnego, pod koniec kwietnia został poproszony o rezygnację ze stanowiska. Wcześniej otrzymał zakaz wypowiadania się w mediach.

W poniedziałek Kamil Zaradkiewicz był gościem programu „Minęła dwudziesta” w TVP Info. – Zgodziłem się skorzystać z zaproszenia, bo formułowane są ponad moją głową od dwóch tygodni opinie, komentarze pochodzące także z ust urzędników Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem, jeślibyśmy rozumieli ten zakaz wypowiadania się w bezwzględny sposób, trochę według obyczajów sowieckich: „jeśli ja ci zakaże mówić, to znaczy, że w ogóle nie istniejesz”, to wtedy mi się odbiera prawo do obrony – podkreślił, odnosząc się do zakazu.

Zapowiedział również, że nie ma zamiaru odchodzić ze stanowiska. – Doskonale zdaję sobie sprawę, co jest dopuszczalnym zakresem moich wypowiedzi publicznych jako urzędnika państwowego, pracownika akademickiego wyższej uczelni, a co poza ten zakres wykracza i czego nie powinienem mówić, komentować. Jako że uważam, iż moje dotychczasowe wypowiedzi mieściły się w tym kanonie zarówno jednym, jak i drugim, nie uważam za właściwe rezygnowanie z pełnionych funkcji – powiedział. Dodał także, iż nie rozumie, „co politycznego jest w teoretycznym rozważaniu dotyczącym charakteru orzeczeń, nie tylko Trybunału Konstytucyjnego”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zaradkiewicz przerywa milczenie. Wypowiedzi Rzeplińskiego są "bardzo przykre"

Przypomniał też, że „konstytucja wyznacza pewne standardy i mechanizmy, których należy się trzymać”. – Na przykład to, że sędziów ma być piętnastu – zaznaczył.
 
Ta trudna sytuacja wynika stąd, że Trybunał Konstytucyjny faktycznie orzeka we własnej sprawie orzekając o ustawie o Trybunale. Trybunał określa także skutki własnych orzeczeń, dopiero w wyroku ustala, od którego momentu niekonstytucyjne przepisy tracą moc – stwierdził Zaradkiewicz.
 
Dodał też, że żaden sędzia nie powinien być autorem ustaw, mogą oni jedynie opiniować.

Autor:

Źródło: TVP Info,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej