W sobotę, na oficjalnym profilu Prawa i Sprawiedliwości na Facebooku, Jarosław Kaczyński odpowiadał na pytania. Spotkanie z internautami odbywało się pod hasłem „Silna Polska w Europie”.
Szefa partii rządzącej pytano mi.n., czy zamierza osobiście spotkać się z prezesem Trybunału Konstytucyjnego Andrzejem Rzeplińskim.
– mówił Jarosław Kaczyński.W tej chwili nie widzę potrzeby takiego spotkania. Sadzę, że prezes powinien unikać spotkań z politykami, bo jego funkcja zobowiązuje do pewnej wstrzemięźliwości. Jeśli będzie jakaś konieczność, a prezes będzie wykazywał zdolność do myślenia w innych kategoriach, niż dotychczas, to oczywiście tak. Przypomnę jedno – Trybunał Konstytucyjny jest bardzo ważnym sądem, specyficznym nad prawem, natomiast nie jest suwerenem, trzecią izbą parlamentu. Gdyby tak było, to w Polsce mielibyśmy system, który spełnia wiele cech odnoszących się do systemów autorytarnych. Władza jest w ręku instytucji, który jest przed nimi nieodpowiedzialna, powoływana na długi czas i może podejmować decyzje w istocie całkowicie arbitralne

fot. Tomasz Hamrat
Kolejne z pytań dotyczyło tego, czy prezesowi PiS bliżej mu do systemu prezydenckiego, kanclerskiego, czy może wolałby zachować obecny porządek.
– odpowiedział.Na pewno trzeba wybrać. W tym momencie system kanclerski byłby dla Polski dobry, bo jest poddany większej kontroli. A w Polsce istnieje tendencja do tworzenia władzy niekontrolowanej, do niszczenia mechanizmów kontroli. Miało to miejsce w ciągu tego czasu dwóch kadencji rządów PO i to ciągle realne niebezpieczeństwo. Wydaje mi się, że trzeba iść w stronę systemu kanclerskiego. Ale oczywiście to musi być wielka dyskusja z udziałem społeczeństwa, prawników. To musi być także kwestia referendum. Społeczeństwo powinno zdecydować
Jarosław Kaczyński odpowiadał też na pytanie dotyczące miejsca Polski w UE.
– mówił prezes PiS.W Unii Europejskiej jest wiele zjawisk, które trzeba traktować jako groźne, ale Unia jest organizacją, w której można działać i zabiegać o różnego rodzaju zmiany. Ale my przede wszystkim będziemy bronić polskiej suwerenności i to najlepsza droga, by Polska w wielu sprawach – a tych sprawach, które odnoszą się do sfery wartości – była oddzielna. My tę oddzielność jesteśmy w stanie obronić. Mamy tu pewne przesłanki w tym wszystkim, co zostało wywalczone przez mojego świętej pamięci brata w trakcie rokowań nad traktatem lizbońskim

fot. Tomasz Hamrat
Było i pytanie o demonstracje urządzane przez „obrońców demokracji”.
– mówił prezes PiS i dodał, że ma nadzieję, iż Ryszard Petru weźmie udział w najbliższym spotkaniu partii rządzącej z opozycją. – Będziemy mogli uzyskać ostateczne wyjaśnienia, o co mu chodziło. Być może jest zwolennikiem monarchii – podsumował Jarosław Kaczyński.To nie jest rzecz, która jest wielkim zmartwieniem. Protesty pokazują po prostu niezdolność do pogodzenia się z wynikiem wyborów. To jest bezpośrednim powodem i ma charakter pretekstu. Sadzę, że znana część tych, którzy uczestniczą w tych pochodach, nie do końca jest zorientowana w tej materii, czego protesty mają dotyczyć. W Polsce nie ma najmniejszego zagrożenia demokracji, swobód obywatelskich, praw człowieka i to wszyscy przyznają, także nasi rozmówcy z Unii Europejskiej. Jest natomiast problem przyjęcia przez pewną część klasy politycznej – i szerzej, establishmentu – tej podstawowej zasady demokracji, że władza może się zmienić na skutek wyborów. Być może niektórzy, którzy biorą udział w tym pochodzie uważają, jak jeden z ich przywódców, że ciągle obowiązuje Konstytucja 3 Maja i jest sprawa monarchii, przywrócenia tronu dynastii Wettynów. Może o to walczą. Jest to nawet możliwe, bo grupa Petrupodobnych jest tam dość znaczna
Dopytano go również o to, czy poszedłby na marsz KOD.
– odparł Jarosław Kaczyński.Nie jestem zwolennikiem monarchii. Patrząc wstecz, nie widzę ciemności, jak pewien przywódca tego marszu. Warto by też przeprowadzić badanie odnoszące się do innych przywódców, jak oni to widzą. Pomijając Grzegorza Schetynę, bo on się orientuje. Ale warto zapytać, bo mieliśmy przecież pana Jońskiego, który widział Powstanie Warszawskie w 1988 roku. Jest taka grupa ludzi, która jak spojrzy wstecz, to nie widzi w gruncie rzeczy nic. I to niebezpieczne, bo tacy ludzie do polityki po prostu się nie nadają. Polityk powinien mieć znaczna wiedzę w ogóle, w tym znaczną wiedzę historyczną
Prezes Prawa i Sprawiedliwości mówił także o repolonizacji mediów.
– powiedział Jarosław Kaczyński.Trzeba podjąć sprawę repolonizacji mediów. Trzeba być odważnym, nie można się dać sterroryzować i krzykiem tu, i ewentualnie w Unii Europejskiej. Liczące się państwa w Unii – a musimy być takim państwem – chronią swój rynek. My mamy do czynienia z sytuacją całkowicie nieprawidłową. Powinniśmy krok po kroku, oczywiście w zgodzie z regułami państw cywilizowanych, czyli wykupując te media, doprowadzić do tego, aby one były polskie w najwyższym możliwie procencie. To, że media są w wielkiej części w ręku właścicieli zewnętrznych i że oni wykorzystują to także politycznie na poziomie decyzji nie poszczególnych właścicieli, tylko rządowych, to stan całkowicie niemożliwy do przyjęcia w suwerennym państwie

fot. Tomasz Hamrat