Generał Tomasz Połeć były Główny Inspektor Transportu Drogowego w ostatnich dniach urzędowania wypłacił kierownictwu wysokie nagrody. Uzasadniono to udziałem w projekcie bliźniaczej współpracy (tzw. twinningu) z Turcją.
Ekstra pieniądze dostał sam Połeć – 81 tys. zł brutto, jego zastępca – 69 tys. zł, oraz dwóch dyrektorów – 74 tys. zł i 54 tys. zł.
O dziwnych nagrodach informowali audytorzy z Ministerstwa Infrastruktury. Skierowali sprawę do CBA. Jeden z rozmówców tabloidu przybliżył sprawę.
– powiedziała w rozmowie z „Faktem” osoba znająca kulisy afery.Wygląda na to, że wniosek o nie jest antydatowany (jest na nim data wcześniejsza niż faktyczna data jego powstania – przyp. red. )
Rozmówca dodał, że wniosek o przyznanie premii nie znajduje się w systemie komputerowym GITD, nie ma na nim pieczątki generała, a jedynie podpis.
Dodatkowo pieniądze na nagrody pochodziły z funduszu projektu „ukraińskiego”. Powód? W funduszu „tureckim” zabrakło środków na ten cel!