- Pamiętamy, że Konstytucja pod jednym względem niewątpliwie spełniła swoje zadanie. To znaczy - mówiąc brutalnie - w Polsce bardzo trudno było utrzymać władzę i nikomu to się nie udało, a lista chętnych do zbudowania w Polsce modelu partii władzy była, choć nie zdarzyło, się aby jedna partia rządziła dłużej niż dwie kadencje - mówi Chwedoruk.
Politolog podkreśla, że Paweł Kukiz to polityk, którego wypowiedzi trzeba czasem bardzo elastycznie traktować.- Wypowiedź zwłaszcza Jarosława Kaczyńskiego miała kontekst związany z funkcjonowaniem PiS oraz obecnego obozu władzy. Każdy rządzący prędzej czy później musi stawać się coraz bardziej pragmatyczny niż był pozostając w opozycji. Grozi wówczas przeistoczenie się w „partię ciepłej wody w kranie”, której główną misją staje się po prostu utrzymanie władzy. PiS z wielu powodów nie może na to sobie pozwolić i wskazanie zmiany Konstytucji jako nowego horyzontu działań politycznych ma być jedną z barier, aby PiS nie przerodził się w bezideowy i pragmatyczny obóz władzy. To wydaje mi się w tym kontekście najważniejszym przesłaniem - podkreśla Chwedoruk.
W jednej z wypowiedzi ws. Konstytucji odwołał się do do modelu francuskiego w pozytywnym kontekście. Choć to polska Konstytucja jest wzorowana na francuskiej, czego część współautorów nie ukrywała, choćby dlatego, że prezydent pochodzi z wyborów powszechnych, a nie jest szefem władzy wykonawczej. Uważam jednak, że trudno będzie o współpracę Kukiza z PiS, choćby dlatego, że w mniejszym czy większym stopniu, ale te formacje będą rywalizowałyby o podobny elektorat. Jest też kwestia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Gdyby one były w Polsce być może PiS nigdy nie zdobyłby władzy. Jest też kwestia społeczno-gospodarcza, gdzie Kukiz jest o wiele bardziej liberalny. Jak sądzę raczej kwestia Konstytucji nie będzie próbą zawarcia sojuszu z PiS, ale być może partia Jarosława Kaczyńskiego połączy przyszłe wybory sejmowe z referendum konstytucyjnym, aby w ten sposób zyskać dodatkową legitymacja do sprawowania władzy i efektywnych prac do pracy nad konstytucją - podsumowuje Chwedoruk.