Agencja Missile Defense, odpowiedzialna za budowę Tarczy Rakietowej, mierzy się z ogromnym problemem. Za sprawą uchwalonego przez Kongres Stanów Zjednoczonych w 2011 roku Budget Control Act, wydatki Pentagonu są drastycznie ograniczone. W wyniku tego zaplanowane testy jak i zakupy Agencji Ochrony Balistycznej nie mogą być realizowane w terminie. Agencja stoi przed dylematem wprowadzania nowych systemów bądź utrzymania gotowości bojowej już obecnych.
Agencja Obrony Balistycznej w latach 2010-2015 musiała o 40 proc. ograniczyć liczbę przeprowadzonych testów. Spowodowane to było złymi warunkami atmosferycznymi, brakiem środków, usterkami technicznymi i nabyciem nowych komponentów systemowych, których nie zdołano przetestować w zaplanowanym grafiku.
System Obrony Balistycznej składa się z jednostek lądowych i morskich, które mają na celu śledzenie oraz przechwycenie wszelkich rakiet zbliżających się do Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników. Na system ten od 2002 roku wydano już 123 mld dolarów, a Departament Obrony szacuje, że do 2022 roku wyda jeszcze 38 mld dolarów.
System Obrony Balistycznej ma chronić USA, Koreę Południowa, Japonię, Izrael oraz sojuszników NATO przed pociskami i rakietami wystrzelonymi przez Iran, Koreę Północną, Rosję i Chiny.
Z powodów technicznych, finansowych oraz opóźnień w testach, przełożono lub zawieszono realizację 12 z 27 zadań zaplanowanych na lata 2016-2020. Do 2017 roku ma powstać sieć radarów, które będą śledzić nadlatujące obiekty.