Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Bunt wrocławskich struktur Nowoczesnej. Członkowie rzucają legitymacjami

Z wrocławskich struktur Nowoczesnej odeszło 25 członków.

Autor:

Z wrocławskich struktur Nowoczesnej odeszło 25 członków. Poszło o to, że władze partii bez pytania lokalnych działaczy o zdanie postanowiły dogadać się z władzami miasta i utworzyć nową koalicję w mieście. W konsekwencji działacze Nowoczesnej porzucili Ryszarda Petru i zasilili skład Platformy Obywatelskiej.

Jak wynika z informacji TVP Info dotychczasowi działacze Nowoczesnej zdecydowali już o złożeniu swoich partyjnych legitymacji, a wszelkich formalności z tym związanych dopełnią po długim weekendzie.

– Wierzyliśmy, że Nowoczesna tworzy nową jakość w polskim życiu politycznym. Ryszard Petru zapewniał, że jest to inicjatywa ludzi, którzy nigdy nie byli w polityce i że nie będziemy przyjmować skoczków ani spadochroniarzy partyjnych - mówił członek zarządu  regionu dolnośląskiego Nowoczesnej Michał Górski.

Kryzys wrocławskich struktur Nowoczesnej przybiera na sile. Kilka dni temu informowaliśmy o liście Michała Górskiego, który wywołał spore poruszenie w strukturach partii oraz w mediach. Górski ujawnił w piśmie działania partii Ryszarda Petru.

- Jest mi wstyd przed Państwem i samym sobą. (…) Miała być nowa jakość, wyszło jak zwykle – napisał członek zarządu  regionu dolnośląskiego Nowoczesnej Michał Górski w oświadczeniu. Działacz łudził się, że partia Ryszarda Petru wniesie coś nowego do polityki. Uwierzył iż Nowoczesna to nowa formacja, która osuszy „bagno jakim jest polska polityka”. Zaznaczył, że się mylił. W liście skierowanym do wyborców i członków Nowoczesnej działacz podkreśla, że nie zgadza się na kłamstwa i niedotrzymywanie obietnic. Wobec powyższego zrezygnował z piastowanego stanowiska.

 
CZYTAJ WIĘCEJ: Członek zarządu Nowoczesnej ujawnia działania partii: „Jest mi wstyd” – pisze i rezygnuje

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,TVP Info

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej