Według „Wyborczej”, Jaśkowiak nie przyjął oferty. Jednocześnie prezydent Poznania, który jest stałym bywalcem demonstracji KOD, potwierdził, że do spotkania z Petru doszło. Inicjatorem miał być lider Nowoczesnej.
– powiedział gazecie Jaśkowiak, a następnie dodał:Rozmawialiśmy o przyszłości, choć nie wiem, czy traktować to jako ofertę poparcia przez Ryszarda Petru. Nie dziwię się Nowoczesnej, że próbuje przeciągać na swoją stronę samorządowców. Prezydent dużego miasta – w szczególności taki, którego rozpoznawalność ostatnio wzrosła – mógłby być dla pana Petru atrakcyjnym transferem. Ja jestem jednak lojalny wobec Platformy, która jest moją pierwszą partią. Istotny jest dla mnie pozytywny stosunek Grzegorza Schetyny do KOD-u i ruchów miejskich
Nowoczesną tworzą ludzie, których nie uważam za „nowoczesnych”.
Oburzenie zachowaniem prezydenta Poznania. Nie uczcił powstańców wielkopolskich
Informacjom na temat składania politycznych propozycji Jaśkowiakowi zaprzeczyła poseł Nowoczesnej Joanna Schmidt, która miała spotkanie organizować. Twierdzi, że w czasie rozmów nic takiego nie miało miejsca.
– skomentowała zgryźliwie.To były rozmowy kuluarowe o sytuacji politycznej w Polsce. Nowoczesna spotyka się z różnymi samorządowcami. (…) Prezydent fantazjuje, jednego dnia miał trzy spotkania na szczycie – Petru, Schetyna, Kijowski – i może był tym bardzo podniecony