Profanacja miała miejsce w czwartek, po wieczornej mszy w świątyni Franciszkanów.
Nabożeństwo przebiegało zwyczajnie. Do momentu przyjmowania komunii świętej. Wierni zaczęli ustawiać się w kolejce do kapłana. Uwagę ludzi zwróciło jednak nietypowe zachowanie kilku nastolatków – jednej dziewczyny i dwóch chłopaków. Dwóch z nich (dziewczyna i chłopak) przyjęło hostię, po czym cała trójka, zachowując się arogancko, razem odeszła z kościoła.
Ich zachowanie zaintrygowało jednego z duchownych, który poszedł za nimi. Nagle zauważył, że na posadzce leży komunikant. Szybko powiadomił o tym innych księży. Tuż po zakończeniu Eucharystii, do kapłanów przybiegły kobiety, które na chodniku przed świątynią znalazły drugą hostię.
„Kościół dla osób dopuszczających się zbezczeszczenia hostii przewiduje tylko jedną karę. To ekskomunika, czyli wydalenie ze wspólnoty wiernych” - zauważa portal.