Marta Kaczyńska była gościem programu „Cztery strony”. Stwierdziła, że "z pewnością należy sprawiedliwie osądzić" osoby odpowiedzialne za rozpętanie machiny nienawiści wobec pamięci o prezydencie i innych ofiarach katastrofy smoleńskiej.
– Obawiam się, że katastrofę smoleńską trzeba zbadać od nowa. Obawiam się, że wszystko, co do tej pory było wykonane, wskazuje na liczne zaniedbania – podkreśliła córka śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Wskazała na najważniejsze uchybienia: – Nie wiemy, w jakich okolicznościach doszło do zawarcia porozumienia, na podstawie którego czarne skrzynki wciąż pozostają w Rosji. Wciąż nie zostało nam wyjaśnione, dlaczego do badania przyczyn katastrofy zdecydowano się na procedowanie według załącznika do Konwencji chicagowskiej.
Marta Kaczyńska podkreśliła, że dużym zaufaniem darzy członków komisji powołanej przez ministra Macierewicza oraz zespół prokuratorski, który powstał z inicjatywy ministra Ziobry" - czytamy na portalu tvp.info.
– Oczekuję na konkrety – dodała.
Odniosła się również do obchodów szóstej rocznicy, które określiła "niejako odrabianie lekcji".
– Bo tuż po katastrofie, jak i później pamięć o Lechu Kaczyńskim i jego dorobku była często chowana. Nie była mile widziana w odbiorze powszechnym. Te zaniedbania w ostatnim czasie staramy się naprawić i mówić więcej, przedstawić osobę prezydenta Lecha Kaczyńskiego tak, jak jest mu to należne – powiedziała.