Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Minister udzieliła wywiadu "Wyborczej", a oni... Manipulacja już w drugim zdaniu

Minister edukacji Anna Zalewska zgodziła się na rozmowę z dziennikarką "Gazety Wyborczej". Wywiad był bardzo długi, ale już w jego zapowiedzi doszło do prymitywnej manipulacji.

Autor:

Minister edukacji Anna Zalewska zgodziła się na rozmowę z dziennikarką "Gazety Wyborczej". Wywiad był bardzo długi, ale już w jego zapowiedzi doszło do prymitywnej manipulacji. Popis ekipy z redakcji przy Czerskiej wychwycili internauci. Ale czy nas to jakoś jeszcze zaskakuje?

Szefowa resortu edukacji narodowej rozmawiała z Aleksandrą Pezdą, przedstawioną jako reporterka Rado TOK FM, ale wywiad z minister Zalewską opublikowano w Magazynie Świątecznym "Gazety Wyborczej".

W krótkiej zapowiedzi rozmowy już w drugim zdaniu doszło do manipulacji.

"Unia ma w szkole trzy priorytety: matematykę, informatykę oraz język obcy. Nasze są inne. Każdy uczeń powinien znać ojczystą literaturę, kulturę i historię, żeby czuł się bezpiecznie w świecie i nie dał sobą manipulować" - czytamy w tekście zamieszczonym na wyborcza.pl

Czy to powiedziała polityk Prawa i Sprawiedliwości? Że Polska ma odmienne priorytety niż Unia? Bynajmniej. Okazało się, że minister inaczej sformułowała swoją myśl - co wychwycił serwis piętnujący takie akcje.

Tak rzeczywiście brzmiała wypowiedź Anny Zalewskiej (co też jest na wyborcza.pl):

- Unia Europejska w programach edukacyjnych koncentrowała się dotąd na trzech: matematyce, informatyce oraz znajomości języka obcego. Do nich dodajemy jeszcze dwie. Po pierwsze - każdy uczeń powinien znać ojczystą literaturę i kulturę. Inaczej nie będzie potrafił odczytywać kontekstów kulturowych i rozumieć tego, co się dookoła dzieje.

Drugą ważną kompetencją polskich obywateli powinna być dobra znajomość historii własnego kraju. To dlatego, że poczucie przynależności narodowej daje bezpieczeństwo w świecie. Kiedy umiesz wyciągnąć wnioski z przeszłości własnego narodu, trudniej tobą manipulować. To szczególnie ważne, bo w natłoku informacji z miliona źródeł musimy się nauczyć krytycznego podejścia.


A więc polski rząd proponuje nowe priorytety edukacyjne nie zamiast unijnych, ale obok nich.

Kto dokonał tak prymitywnej manipulacji? Autorka, redaktorzy? Bo chyba nie da się tego zwalić na złośliwego chochlika...

Autor:

Źródło: Twitter,niezalezna.pl,Gazeta Wyborcza

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej