Prokuratorzy twierdzą m.in., że szef MON miał złamać przepisy ustawy o prokuraturze. Zgodnie z którą wojskowych prokuratorów, będących oficerami, wyznacza na stanowiska, przenosi i zwalnia minister obrony jedynie na wniosek Naczelnego Prokuratora Wojskowego. Takiego wniosku nie było, bo od końca lutego Naczelna Prokuratura nie ma szefa.
Przeniesieni śledczy przekonują również, że doszło do złamania ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych.
Na razie jednak prokuratorzy złożyli w MON wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Czekają też na stanowisko Prokuratora Generalnego.