Pożar szybko został opanowany, jednak strażacy mówią o „silnym zadymieniu”, które w środę po południu przerwało pracę na 16 piętrze wieżowca.
Jeszcze przed przyjazdem strażaków, pracownicy ZUS próbowali walczyć z pożarem przy pomocy gaśnic. Dwie osoby nawdychały się dymu i zasłabły.
Opuszczony wieżowiec Wszystkie osoby pracujące w biurowcu - około 600 osób - zostały ewakuowane. Dziś do pracy już nie wrócą. - Obecnie gmach jest przez nas sprawdzamy. Chcemy dowiedzieć się, dlaczego doszło do incydentu - zaznaczają strażacy w rozmowie z telewizją.