W piątek wieczorem doszło do niebezpiecznego zdarzenia na autostradzie A4, podczas podróży prezydenta do Wisły. W samochodzie, którym jechał Andrzej Duda nagle pękła opona. Auto wpadło w poślizg, a następnie zjechało do rowu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Prezydent natychmiast przesiadł się do innego pojazdu z kolumny.
BMW, którym podróżowała głowa państwa, poddano szczegółowym badaniom i ekspertyzom. „Wiadomości” TVP1 pokazały, jak wygląda auto. Wydało się również, kiedy zostały wyprodukowane opony limuzyny. To październik 2010 roku! Okazuje się więc, że prezydent jechał samochodem z oponami, które miały blisko sześć lat!

fot. twitter.com/SamPereira/print screen
CZYTAJ WIĘCEJ: Oficer BOR ujawnia: Dwa dni przed zdarzeniem auto prezydenta dokładnie sprawdzono
Jak już informowaliśmy, minister spraw wewnętrznych i administracji oczekuje wyjaśnień w sprawie wydarzenia, do którego doszło w trakcie przejazdu prezydenckiej kolumny autostradą A4. Mariusz Błaszczak czeka na wyniki prac specjalnej komisji powołanej w Biurze Ochrony Rządu. W jej skład wchodzą eksperci, którzy będą wyjaśniać przyczyny wydarzenia.
Postępowanie, w sprawie wyjaśnienia tego zdarzenia, prowadzi również policja. Prace prowadzone przez policję będą uzupełnione opinią biegłego z zakresu techniki samochodowej. Sprawą zajęła się też prokuratura.
CZYTAJ WIĘCEJ: Prokurator umarzał wiele głośnych spraw. Teraz zajmuje się wypadkiem limuzyny prezydenta Dudy