Polacy czekali na Sikorskiego przed Polskim Instytutem Sztuki, gdzie były minister spraw zagranicznych miał wygłosić wykład dotyczący przyszłości Europy. Przynieśli ze sobą transparenty z hasłami:
„Radek zdradek”, „Radek swoje mądrości wygłaszaj nad Renem i Wołgą”, „Polska demokracja ma się dobrze, media, które atakują demokratycznie wybrany rząd, są w błędzie”, „Polacy wspierają nowy rząd Beaty Szydło i prezydenta Andrzeja Dudy”, „100 lat dla Jarosława Kaczyńskiego!”
„Radosław Sikorski wraz ze swoją żoną Anne Applebaum rozprzestrzenia kłamstwa na temat Polski w przeróżnych mediach na całym świecie (…) Teraz, prowadząc wykłady, będzie mógł powielać podczas wykładów teorie, które są sprzeczne z wolą tego narodu
- napisał Tyrmand „junior”, syn słynnego polskiego pisarza Leopolda Tyrmanda, na internetowej stronie wydarzenia.

Były polityk wydawał się zaskoczony demonstracją. - Ja tylko chcę wejść do środka - odpowiadał protestującym przebranym m.in. za „ośmiorniczki”. Przebrania nawiązywały do słynnej dzięki tzw. taśmom Platformy kolacji Radosława Sikorskiego z Jackiem Rostowskim. Kiedy podchodził do samochodu podbiegł do niego młody chłopak, który chciał mu wręczyć mieszankę owoców morza w tym ośmiorniczki. Sikorski nie chciał jednak przyjąć prezentu.