Anna Domińska przyznała również, że debata na temat domniemanej współpracy Lecha Wałęsy ze służbami bezpieczeństwa PRL jest dalej otwartym tematem. - Nie sądzę jednak, by mogła się odbyć w TVP - dodała. Pytana o to, jak prywatnie odebrała całe zamieszanie związane z "szafą Kiszczaka" oraz dokumentami, które się w niej znajdują, odpowiedziała: - Mnie to nie rusza, gdyż wiem, jaka jest prawda. Znam swojego ojca i wierzę mu. On poświęcił bardzo dużo dla kraju. Zależy mi jedynie na tym, by zbyt mocno się nie denerwował. Tak to niestety w Polsce wygląda. Są w tym kraju krzykacze, którzy od wielu lat na mojego ojca plują - podsumowała.
Niestety, Anna Domińska nie wspomniała o tym, że to Lech Wałęsa wycofał się ostatnio z debaty, którą... sam zaproponował.