Minister stwierdził, że policja musi zajmować się bezpieczeństwem obywateli, a nie sama sobą. Uznał, że decyzja insp. Zbigniewa Maja o podaniu się do dymisji była jedyną, która w tej sytuacji powinna zostać podjęta.
– Nigdy nie jesteśmy w stanie ocenić czy taka nominacja jest nominacją gwarantującą sukces – stwierdził Mariusz Błaszczak i podkreślił, że to służby państwowe sprawdzają kandydatów na szefów służb. – Skoro służby państwowe zarekomendowały kandydaturę, a potem okazało się, że są jakieś sprawy nie do końca wyjaśnione, to świadczy o tym, że ich jakość przez ostatnie osiem lat nie była dobra – dodał szef MSWiA.
Dodał również, że zmiany, które przeprowadzono wspólnie z byłym szefem policji, ocenia pozytywnie. Wymienił m.in. podwyżki dla policjantów, które będą wyższe niż proponował poprzedni rząd, mapę bezpieczeństwa, która pozwoli na właściwe i racjonalne rozmieszczenie struktur policyjnych oraz odwołanie komendantów, którzy służbę zaczęli przed 1989 rokiem.
Minister odniósł się także do spekulacji prasowych na temat zaniedbań Biura Ochrony Rządu przy ochronie prezydenta Andrzeja Dudy. Mariusz Błaszczak poinformował, że poprosił szefa BOR o raport w tej sprawi, a informacje o zaniedbaniach nie potwierdziły się.