Jak twierdzą funkcjonariusze BOR – w „Rz” napisano, że nieoficjalnie – w styczniu doszło do dwóch incydentów, które mogły zagrozić bezpieczeństwu prezydenta. Pierwszy miał miejsce podczas meczu Mistrzostw Europy w piłce ręcznej Polska-Serbia, który odbywał się w hali Tauron Arena w Krakowie.
Do drugiego miało rzekomo dojść 29 stycznia, w czasie gali Człowieka Roku „Gazety Polskiej”, kiedy prezydent odbierał przyznaną mu nagrodę. Gala odbyła się w warszawskim teatrze Palladium, który ma ponad 620 miejsc na widowni.
„Na sali było jednak ponad półtora tysiąca osób. W przypadku jakiegokolwiek zagrożenia, jak choćby przepięcia instalacji elektrycznej, byłby duży kłopot z ewakuacją prezydenta” – stwierdził w „Rz” anonimowy BOR-owiec. Organizatorzy mieli też niezbyt dokładnie sprawdzać zgodność imiennych zaproszeń. „Zabrakło także standardowej kontroli pirotechnicznej u wszystkich gości, który mieli bezpośredni kontakt z prezydentem” – twierdzi funkcjonariusz BOR.
Opowieściom tym – na łamach dziennika – zdecydowanie zaprzeczyło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Z organizatorem gali, czyli „Gazetą Polską”, autor tekstu nie skontaktował się. Gdyba tak zrobił, dowiedziałby się, że na Galę Człowieka Roku 2015 wysłano 1200 imiennych zaproszeń, a listy zaproszonych osób były skrupulatnie weryfikowane przez pracowników organizatora.
Dowiedziałby się również, że do dnia uroczystości potwierdzono mailowo oraz telefonicznie udział trzystu gości VIP. Wszystkie osoby wchodzące na uroczystości sprawdzane były na podstawie list imiennych przez koordynatorów oraz pracowników „Gazety Polskiej”. Każda z osób sprawdzana była pod kątem zabezpieczenia pirotechnicznego BOR. Poza tym, ze względu na udział w wydarzeniu Pary Prezydenckiej oraz parlamentarzystów, zwiększono w sposób znaczący ochronę GROM Group. Dodatkowym, trzecim źródłem zapewnienia bezpieczeństwa, była zwiększona liczba policji zabezpieczającej uroczystość z zewnątrz.
Z uwagi na rozbudowaną strefę mediów, sala widowiskowa Palladium tego dnia pomieściła 450 miejsc siedzących. Grupa około stu osób zajęła także wyposażone w telebimy foyer. Miejsca dla Pary Prezydenckiej oraz otoczenia Andrzeja Dudy ustalane były bezpośrednio z prezydencką kancelarią oraz BOR i zajęcie ich przebiegło nad wyraz sprawnie.
Oddzielną grupą osób byli klubowicze „GP”. Do specjalnie oddzielonej strefy (balkon, galeria) wpuszczono trzysta osób z Klubów „GP” – listy imienne przekazane do BOR – przy czym tożsamość wszystkich osób z Klubów „GP” potwierdzali będący na miejscu koordynatorzy i przewodniczących klubów.
Dodatkowo, aby maksymalnie usprawnić pracę pirotechników, w tym roku po raz pierwszy zastosowano rozdzielenie godzin wejścia różnych grup gości oraz stworzono specjalne, rozdzielne strefy pobytu gości, aby ułatwić pracę GROM Group oraz Biura Ochrony Rządu.