Według prokuratury – jak dowiedziało się RMF FM – chodzi o naruszenie zasad ochrony informacji niejawnych. Funkcjonariusze CEK mieli np. niewłaściwie postępować z dokumentami; nie były one ewidencjonowane i przechowywano je w miejscach, które nie gwarantowały zachowania tajności.
Prokuratura wszczęła śledztwo po zawiadomieniach pełnomocnika MON do spraw utworzenia CEK i szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
18 grudnia 2015 r. Pełnomocnik Ministra Obrony Narodowej ds. Utworzenia Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO Bartłomiej Misiewicz wprowadził nowego p.o. dyrektora CEK NATO płk. Roberta Balę do tymczasowych pomieszczeń CEK NATO użyczonych przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Miało to związek z utratą przez pracujących w CEK NATO Polaków dostępu do informacji niejawnych.
Pod koniec ubiegłego roku minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powołał nowego pełnomocnika ds. Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO. Mianowany na to stanowisko został Mariusz Marasek.
Przypominamy, że nieprawidłowości w CEK NATO ujawniła Dorota Kania w „Gazecie Polskiej”, w grudniu 2015 roku.