Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Kancelaria Prezydenta odpowiada portalowi Lisa

Ze zdumieniem przeczytałem w portalu Natemat.pl tekst poświęcony "Dudapomocy".

Autor:

Ze zdumieniem przeczytałem w portalu Natemat.pl tekst poświęcony "Dudapomocy". Jego autor, Manuel Langer, sugeruje, jakoby Biuro Interwencyjnej Pomocy Prawnej nie działało, a prezydent zapomniał o swojej obietnicy z czasów kampanii wyborczej – pisze Marek Magierowski, dyrektor Biura Prasowego KPRP. Stwierdza również, że ww. artykuł jest kuriozalny, oraz, że trudno uwierzyć, by seria przekłamań i manipulacji był wynikiem braku doświadczenia czy też niekompetencji autora.
 
Wygląda na to, że redakcja portalu Natemat.pl jest jedyną w Polsce, która nie potrafi zlokalizować Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej - ani na mapie, ani w Internecie – zauważa Marek Magierowski.
 
W tekście, który ukazał się na portalu „natemat.pl” możemy czytać, że:

"Dudapomoc nie ma żadnej poświęconej mu strony internetowej. Jedyną aktualną wzmianką jest lakoniczna informacja na stronie Kancelarii Premiera (sic!), gdzie znajduje się w spisie około 20 innych biur. Podany jest numer infolinii i kontakt do sekretariatu. Żadnego adresu, żadnych szczegółów".

 
Dyrektor biura prasowego prezydenta zauważa, że autor najprawdopodobniej pomylił Kancelarię Premiera z Kancelarią Prezydenta.Chciałbym podkreślić, że wedle mojej wiedzy to jednak dwie różne instytucje. Ponadto na stronach internetowych KPRP, wbrew temu, co pisze Manuel Langer, znaleźć można pełną informację na temat działalności BIPP i procedury przyjmowania wniosków, łącznie z adresem korespondencyjnym, numerem telefonu kontaktowego, a nawet specjalnym formularzem dla interesantów” – zaznacza Magierowski.
 
Manuel Langer w sieci znalazł adresy, gdzie swoje biura miała „Dudapomoc” i wybrał się tam. Ponoć by ustalić fakty. Dyrektor biura prasowego prezydenta wyjaśnia w jaki sposób działa autor tekstu.

„W tym miejscu krótka dygresja: gdyby redaktor Langer miał ochotę w przyszłości poszerzyć swoje zawodowe horyzonty, sądzę, że ciekawym wyzwaniem mogłoby być napisanie tekstu dowodzącego, iż Polska... nie ma stolicy. Nic prostszego: w tym celu należałoby odwiedzić Gniezno i Kraków oraz zadać kilka pytań "pod tezę" miejscowym mieszkańcom ("Panie, jaka stolica?! O czym Pan mówi?"). W podobny sposób można również obwieścić, że nie istnieje np. tygodnik "Newsweek" - przecież w dawnej siedzibie przy Al. Jerozolimskich w Warszawie redakcji od dawna już nie ma”

– napisał prezydencki urzędnik.

Magierowski zaznacza, że gdyby Manuel Langer zgłosił się do Biura Prasowego KPRP, to on sam zaprowadził by go „pod samiutkie drzwi "Dudapomocy"”.
 
Zaznacza, że autor przesłał do Kancelarii pytania. Były one na tyle szczegółowe (np. Ilu osobom udzielono pomocy w kolejnych miesiącach", "Ilu adwokatów / radców prawnych udziela pomocy interesantom obecnie), że odpowiedź musiała zostać przygotowana.
 
Jednocześnie Marek Magierowski przypuszcza, że autor testu nie chciał informacji, a jedynie podkładkę, że starał się uzyskać opinię drugiej strony.

„Pod koniec rozmowy usłyszałem jedynie: "Tekst i tak ukaże się dzisiaj". "Aha" - pomyślałem. Redaktor Langer nie potrzebował zatem informacji z KPRP. Potrzebował jedynie "podkładki", że starał się uzyskać opinię drugiej strony. To zastanawiające, że dziennikarz najpierw napisał tekst o tym, iż "Dudapomoc" nie działa, a następnie wysłał do KPRP pytanie następującej treści: "Czy BIPP wciąż działa i przyjmuje interesantów?"

– napisał Magierowski i dodał, że tekst w Natemat.pl jest kuriozalny.
 
Trudno mi jednak uwierzyć, że ta seria przekłamań i manipulacji to wynik braku doświadczenia czy też niekompetencji autora. To raczej celowa próba zdezawuowania ciężkiej pracy wielu ludzi. Cel? Proszę sobie dopowiedzieć” – zauważa dyrektor biura prasowego.

Pełna odpowiedź na tekst o „Dudapomocy”  z portalu natemat.pl na stronie prezydenta.

Autor:

Źródło: prezydent.pl,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska