Ryszard Petru w październiku 2015 r. podał, że wziął kredyt na kampanię wyborczą. Dodał, że chodzi o kwotę dwóch milionów złotych.
W gdańskiej siedzibie ABW złożone zostało już zawiadomienie o możliwości złamania ustawy o finansowaniu partii politycznych.
– tłumaczył Paweł Tanajno, autor zawiadomienia.Uważam, że okoliczności funkcjonowania tej partii powinny w chwili obecnej stać się przedmiotem kontroli ABW
ABW skierowała zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, ta sprawę przekazała warszawskim śledczym. Prokuratura Okręgowa w Warszawie przesłuchała lidera Demokracji Bezpośredniej i zdecydowała o przekazaniu sprawy do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Ta 30 grudnia ub. roku odmówiła wszczęcia postępowania.
Rzecznik prasowy PA w Warszawie powiedział, że „uznano, że nie ma żadnych przesłanek, które wskazywałyby na możliwość popełnienia przestępstwa”.
Jak komentuje to Paweł Tanajno?
– powiedział „Do Rzeczy” lider Demokracji Bezpośredniej.Nie znam uzasadnienia tej decyzji. Dziwię się, że śledczy nie chcieli sprawy badać, bo wątpliwości, które należałoby wyjaśnić jest sporo. Np. kto poręczał kredyt Petru, czy była to grupa osób, a jeśli tak, to kim oni są