Zabójstwo kobiety miało miejsce w 2009 r. Agnieszka M. przyjęła trzech mężczyzn na kawę. Gdy poszła do kuchni po cukier, zaatakowali ją oni. Zadali jej ponad 20 ran w okolicach szyi i tułowia oraz zgwałcili ją.
Choć na miejscu zbrodni sprawcy zostawili odciski palców i swoje DNA, to śledztwo stanęło w miejscu, a sprawę umorzono. Dopiero po czterech latach udało się ją wyjaśnić dzięki policjantom z tak zwanego Archiwum X – podaje akadera.bialystok.pl.
Oskarżeni będący na sali nie wyrazili żadnej skruchy. Jeden z mężczyzn – A.K. (sąd nie zezwolił nawet na podanie imion oskarżonych) - uśmiechał się podczas ogłaszania wyroku.
Sad stwierdził, że są oni totalnie zdegenerowani.