Agencja RIA Novosti i „Rossijskaja Gazieta” podały, że przeprowadzona w sobotę próba rakietowa przebiegła bez żadnych zakłóceń i została pomyślnie zakończona.
Wiadomo, że pocisk rakietowy RSM-54 Siniewa wystrzelono z zanurzonego na Morzu Barentsa okrętu podwodnego K-51 „Wierchoturie”, czyli rosyjskiej jednostki o napędzie atomowym, zdolnej do jednoczesnego przetransportowania szesnastu pocisków balistycznych klasy głębina wodna-powietrze. Z komunikatu opublikowanego w sobotę przez ministerstwo obrony FR wynika, że pocisk bez problemu trafił w ustalony wcześniej cel na poligonie Kura na Kamczatce. Moment wystrzału i wybicia się rakiety spod tafli wody został nagrany, a następnie opublikowano nagranie na wielu rosyjskich portalach informacyjnych. „Testowanie międzykontynentalnej rakiety balistycznej Siniewa prowadzone jest w ramach sprawdzania zdolności strategicznych sił morskich do odstraszania nuklearnego” – czytamy w komunikacje rosyjskiego MON-u.
Ze specyfikacji technicznej wynika, że rakieta RSM-54, wprowadzona do rosyjskiej służby morskiej w 2007 r., ma zasięg do 10 tys. km i może przenosić od czterech do dziesięciu głowic nuklearnych. Ponadto jest jednym z najbardziej celnych pocisków – potrafi uderzyć w obrany cel z dokładnością do 500 m. Poprzednie testy z udziałem tego typu rakiet były prowadzone m.in. w latach: 2010, 2011 i 2014. W tym ostatnim wypadku pocisk wystrzelono również z terytorium Morza Barentsa. Trafił on na poligon na Kamczatce.
Cały tekst w "Gazecie Polskiej Codziennie"