Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

NATO reaguje na działania Rosji: Trzeba wzmocnić bezpieczeństwo Europy

Zdaniem sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, wtorkowy incydent na tureckiej granicy, gdzie zestrzelono rosyjski bombowiec Su-24M zmusza Sojusz do modernizacji mechanizmów obronnych

Zdaniem sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, wtorkowy incydent na tureckiej granicy, gdzie zestrzelono rosyjski bombowiec Su-24M zmusza Sojusz do modernizacji mechanizmów obronnych państw członkowskich, by uniknąć podobnych wydarzeń w przyszłości.

Nie możemy ślepo brnąć w kierunku eskalacji konfliktu w tamtym regionie. Tego typu incydenty wymagają dyplomatycznego podejścia. Wtorkowe wydarzenia to sygnał, że obecne przepisy, dotyczące europejskiego bezpieczeństwa są przestarzałe” – czytamy w opublikowanym w czwartek oświadczeniu Jensa Stoltenberga, cytowanym przez agencję Associated Press. Szef NATO dodaje, że Rosja nie ma obecnie zamiaru respektować obowiązującej polityki bezpieczeństwa Europy. „Musimy zaktualizować istniejące porozumienia, by przejrzystość aktywności wojskowych na kontynencie była na maksymalnym poziomie” – napisał Stoltenberg. „Pierwsze od 60 lat zestrzelenie przez NATO rosyjskiego samolotu to wyraźny sygnał, że reżim prezydenta Putina zachowuje się coraz bardziej brawurowo i niebezpiecznie” – to z kolei cytat z amerykańskiego dziennika „Washington Post”, potwierdzający obawy szefa NATO.

Dziennikarze twierdzą, że wtorkowe wtargnięcie bombowca Su-24M nad tureckie terytoria to sprawnie zaplanowana prowokacja Rosji. „W październiku armia turecka zestrzeliła drona produkcji rosyjskiej, który także naruszył przestrzeń powietrzną Turcji” – przypomina amerykański dziennik.

Tymczasem Kreml rozpoczął operację zerwania stosunków dyplomatycznych i gospodarczych z Ankarą. Ich następstwami są m.in. wstrzymanie prac nad gazociągiem Turkish Stream oraz zastopowanie realizacji rosyjskiego projektu budowy elektrowni atomowej Akkuyu na południu Turcji. – Władze w Ankarze spotkają się z dyplomatycznymi i gospodarczymi odpowiedziami za wtorkowy incydent – oświadczył w czwartek premier FR Dmitrij Miedwiediew. Z kolei rosyjski MSZ apeluje do wszystkich Rosjan, przebywających nad Bosforem, by wrócili do kraju. Ponadto rosyjskie media podają, że służby specjalne FR zaczęły od wtorku baczniej inwigilować obywateli Turcji przebywających w Rosji. – Wśród nich mogą znajdować się osoby, uważane za inkubatory terroryzmu w naszym kraju – powiedział szef rosyjskiego MSW Władimir Kołokolcew. Tymczasem prezydent FR Władimir Putin oświadczył, że oczekuje przeprosin od Turcji za wtorkowe zajścia. Władze w Ankarze już zapowiedziały, że jedyną stroną, która ma za co przepraszać, jest Rosja i jej żołnierze, którzy naruszyli turecką przestrzeń przy granicy z Syrią.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane