W czwartek w Warszawie Center for European Policy Analysis (CEPA) zorganizowało konferencję dotyczącą bezpieczeństwa zbiorowego Europy z udziałem m.in. Bena Hodgesa, dowódcy sił amerykańskich stacjonujących w Europie, ambasadora USA w Polsce Paula Wayne’a Jonesa oraz ambasadora Francji Pierre’a Buhlera. CEPA to jedyny amerykański think-tank zajmujący się wyłącznie sytuacją w Europie Środkowej i Wschodniej.
Wzrastające niebezpieczeństwo ze strony tzw. Państwa Islamskiego oraz niejasne zamiary Federacji Rosyjskiej to zdaniem dyskutantów największe obecnie problemy Europy. – Jedność jest rzeczą kluczową. To, że będziemy współpracowali z Rosją w Syrii, nie zmienia naszego stosunku do wojny na Ukrainie – mówił ambasador Paul Wayne Jones. Państwa NATO nie są jednak dobrze przygotowane na ataki przeciwników. – Rosja jest w stanie robić szybkie ćwiczenia i za każdym razem nas zaskakuje. Każda rosyjska jednostka może swobodnie przechodzić przez państwa sojusznicze, my takiej swobody nie mamy. Członkowie Traktatu Północnoatlantyckiego, aby użyć sił wojskowych, za każdym razem muszą prosić o zgodę dyplomatyczną. Jeżeli chcecie, żeby nasze wojska były w stanie poruszać się szybciej, trzeba wprowadzić wojskową strefę Schengen – dodawał Ben Hodges, dowódca sił amerykańskich w Europie.
Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"