W miniony weekend Carter był jednym z gości konferencji poświęconej sprawom obronności, zorganizowanej w Kalifornii przez fundację im. Ronalda Reagana. – Nie próbujemy na siłę zrobić z Rosji naszego wroga. Trzeba jednak pamiętać, że Rosja narusza suwerenność terytorialną Gruzji i Ukrainy, zastrasza kraje bałtyckie, w Syrii zaś dolewa oliwy do ognia, przedłużając wojnę i podsycając ekstremizm, który podobno chce zwalczać – powiedział szef Pentagonu podczas swojego wystąpienia. Dodał, że rosyjskie działania są zauważalne na lądzie i morzu, w powietrzu, w cyberprzestrzeni, a nawet w kosmosie. – Jeszcze bardziej niepokojące jest jednak wymachiwanie przez Rosję nuklearną szablą, co godzi w międzynarodowe prace na rzecz stabilności i bezpieczeństwa w kontekście broni atomowej – ostrzegł Ashton Carter.
Podczas sobotniej konferencji w Kalifornii ze strony szefa Pentagonu padła również deklaracja, że Stany Zjednoczone będą jeszcze szybciej i efektywniej odpowiadały na mnożące się rosyjskie prowokacje. Jednym ze sposobów ma być m.in. modernizacja zdolności bojowych USA. – We współpracy z naszymi zagranicznymi sojusznikami i partnerami prowadzimy prace nad nową bronią – stwierdził szef Pentagonu, nie podając jednak bliższych szczegółów. Wiadomo, że w najbliższym czasie Departament Obrony zaktualizuje większość planów operacyjnych oraz położy większy nacisk na działania z wykorzystaniem bezzałogowych samolotów (dronów) i walkę w cyberprzestrzeni. – Musimy bronić interesów swoich i wszystkich naszych sojuszników – zapewnił Carter.
Wczoraj amerykański „Wall Street Journal” poinformował, że być może w odpowiedzi na neoimperialną politykę Kremla Stany Zjednoczone zdecydują się na wysłanie dodatkowych żołnierzy do Europy. – Decyzja w tej sprawie zapadnie w ciągu kilku najbliższych miesięcy – powiedział w rozmowie z „WSJ” gen. Philip Breedlove, naczelny dowódca sił NATO w Europie. „Plan zwiększenia wojsk musi być opracowany przez Pentagon, zaakceptowany przez prezydenta Baracka Obamę i finansowany przez Kongres. Zwiększenie wydatków na wojsko zostało jednak ujęte w projekcie przyszłorocznego budżetu Kongresu” – przypominają amerykańscy dziennikarze.