Pomiędzy mieszkanką Kłodzka, a Barbarą Nowacką doszło do wymiany zdań:
Wszystko odbywało się w świetle kamer stacji TVN24.- Reprezentuje Pani partię, która moich rodziców niszczyła, którym głowy pościnała w katowniach [...] Reprezentuje Pani partię, która moich rodziców niszczyła, którym głowy pościnała w katowniach – mówiła oburzona całą sytuacją kobieta.
- Za mną nie leci bagaż komunistyczny – przekonywała Barbara Nowacka.
Jeden z komunistycznych zbrodniarzy, o których mówiła mieszkanka Kłodzka, został wczoraj pochowany z honorami na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Przeciwko honorom dla Stanisława Kociołka pochowanego wczoraj w panteonie narodowym Polaków na warszawskich Powązkach Wojskowych protestowało kilkadziesiąt osób. Uczestnicy manifestacji trzymali m.in. zdjęcia zamordowanych 17 grudnia 1970 r. stoczniowców.
CZYTAJ WIĘCEJ: Milczący protest na pogrzebie „kata wybrzeża”: Plują nam w twarz chowając go tuTo nie jest sprawa mieszkańców Trójmiasta, my tu w Warszawie też przeżywaliśmy to, co się działo na Wybrzeżu. Nie mogliśmy nawet używać w oficjalnych rozmowach w pracy określenia „kat wybrzeża”, teraz znowu plują nam w twarz chowając go tu, gdzie powinni leżeć nasi bohaterowie - mówił jeden z protestujących, którzy przyniósł na Powązki zdjęcia zamordowanych 17 grudnia 1970 r. stoczniowców, zastrzelonych przez oprawców z LWP.