Policja po wyważeniu drzwi do mieszkania znalazła zwłoki trzech osób.
- podał prokurator. Śledczy przypuszcza, że doszło do zabójstwa.Policja po dotarciu na miejsce musiała wywarzyć drzwi. Ujawniono zwłoki kobiety oraz dwójki nieletnich dzieci, dziewczynek
- wyjaśnia dla tvn24.pl Małgorzata Stanisławska z policji w Zielonej Górze.Dyżurny komendy miejskiej policji otrzymał informację od kobiety, która była zaniepokojona tym, że w mieszkaniu obok na jednym z osiedli w Zielonej Górze panuje cisza. Nie mogła skontaktować się z lokatorką. Poprosiła policjantów o pomoc. Policjanci przybyli na miejsce, drzwi do mieszkania były zamknięte, dlatego podjęli decyzję o siłowym wejściu do mieszkania. Wspólnie ze strażakami wyważyli drzwi. W mieszkaniu znaleźli zwłoki 31-letniej kobiety, a także jej dwóch córek - 9- i 13-letniej. Najprawdopodobniej mamy tu do czynienia z morderstwem
Poszukiwany był ojciec dziewczynek i partner kobiety. Widziany był na osiedlu w tym dniu. Znaleziono go martwego, powieszonego w pobliżu jednego z ośrodków wczasowych w okolicach Wschowy w województwie lubuskim.
Kobieta pracowała w sklepie osiedlowym. Według informacji jaką przekazali sąsiedzi, w rodzinie miało dochodzić do przemocy. Rodzina miała założoną tzw. niebieską kartę – dokument wypełniany przez policję w przypadku przemocy w rodzinie.