Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Moskwa chce utopić Syrię we krwi. Rosja gotowa zaatakować również Irak

Wczoraj Aleksiej Puszkow, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej, poinformował, że bombardowania, dokonywane w Syrii przez rosyjskie siły zbrojne mogą potrwać nawet kilka m

Wczoraj Aleksiej Puszkow, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej, poinformował, że bombardowania, dokonywane w Syrii przez rosyjskie siły zbrojne mogą potrwać nawet kilka miesięcy. Niewykluczone, że konflikt na Bliskim Wschodzie przerodzi się niedługo w regularną wojnę. Gotowość wysłania żołnierzy do Syrii wyraża przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow, przyjaciel Władimira Putina.

Deklaracja Puszkowa padła w wywiadzie, którego rosyjski polityk udzielił wczoraj francuskiej rozgłośni Europe 1. – Trzeba dodatkowo nasilić naloty na pozycje terrorystów z IS. Działamy po to, aby zapewnić Syrii niepodległość. W przeciwnym wypadku to państwo się rozpadnie – oznajmił Puszkow.

Od środy wojska lotnicze FR prowadzą zmasowany atak bombowy na strategiczne pozycje syryjskiej opozycji, walczącej z reżimem Baszara al-Asada. W czwartek rzecznik prasowy Władimira Putina Dmitrij Pieskow przyznał, że na celowniku Rosji są „powszechnie znane” organizacje terrorystyczne. Podobnego określenia reżimowe władze w Damaszku używają m.in. wobec opozycyjnej Wolnej Armii Syrii (WAS). – To właśnie w tę grupę najbardziej uderzyli rosyjscy żołnierze – ostrzegł amerykański senator John McCain. Wiadomo, że za szkolenie bojowników z WAS od wielu miesięcy odpowiadają m.in. agenci amerykańskiego CIA. – Rosja popełniła poważny błąd, angażując się w Syrii. Ta decyzja pogorszy zarówno sytuację w tamtym regionie, jak i napięte już stosunki na linii Waszyngton–Moskwa – uważa Jeremy Shapiro z amerykańskiego think thanku Brookings Institution.

Również wczoraj siedem państw, w tym m.in. Turcja, Stany Zjednoczone oraz Arabia Saudyjska, zażądały od Rosji zaprzestania dalszych nalotów i ataków w Syrii. Kreml nie tylko nie dopuszcza do siebie takiej sytuacji, ale sonduje możliwość przeprowadzenia bombardowań nad Irakiem. Ma to być odpowiedź na zaproszenie premiera tego kraju Hajdera al-Abadiego, który powiedział w czwartek, że „z zadowoleniem przyjmie tego typu interwencję Rosji w swoim kraju”.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane