Kolejna porażka Ewy Kopacz. Okazało się, że zamiast wielkiej narady w sprawie uchodźców będzie jedynie rozmowa koalicjantów - bo tylko lider PSL Janusz Piechociński przyjdzie na popołudniowe spotkanie z premier Ewą Kopacz. Pozostali szefowie partii politycznych odrzucili jej zaproszenie - informuje RMF FM.
Pomysłowi Ewy Kopacz zgodnie sprzeciwiła się zarówno lewica, jak i prawica. "Teraz to premier Kopacz powinna przyjść i przedstawić stanowisko rządu. Miejscem poważnej debaty politycznej nie są zaułki kancelarii, tylko Sejm" - powiedział Leszek Miller, szef SLD, w rozmowie z RMF FM.
Tego samego zdania jest Elżbieta Witek, rzecznik PiS. "Rząd został przyciśnięty do muru przez Komisję Europejską i teraz premier Kopacz wysyła zaproszenia, by zdjąć z siebie odpowiedzialności" - stwierdziła.
Przyjęcie uchodźców chce wymusić na Polsce Unia Europejska. Niemiecki pomysł na "solidarne" rozlokowanie dziesiątek tysięcy imigrantów w państwach europejskich wspiera Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej.