"Najbardziej poszkodowani górnicy mają urazy głowy, są potłuczeni, a u jednego z nich jest podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Mężczyźni są pod opieką lekarzy w szpitalu w Tychach" - informuje RMF FM.
Do wstrząsu doszło w chodniku nr 209, na głębokości 650 metrów.
"W tym rejonie przebywało wówczas sześciu górników. Wszyscy zdołali sami wyjechać na powierzchnię" - dodaje rozgłośnia.