"Espinosa, który miesiąc temu twierdził w wywiadach, że czuje się zagrożony przez gubernatora stanu Veracruz, był jedną z pięciu ofiar, które policja znalazła w dzielnicy Narvarte w mieście Meksyk" - podaje wprost.pl powołujący się na agencję Reuters.
Wszystkich zakładników zastrzelono, a przed śmiercią zostali pobici, kobiety zgwałcono.
W meksykańskim stanie Veracruz dziennikarze nie są bezpieczni. Od 2010 roku zginęło 11 reporterów.