Szwedzkie media lotem błyskawicy obiegła informacja o odnalezionym u wybrzeży kraju rosyjskim okręcie podwodnym. Sprawa wywołuje ogromne poruszenie głównie ze względu na zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą rosyjskiego okrętu prowadzoną przed rokiem.
Wówczas na Bałtyku zarządzono poszukiwania rosyjskiego okrętu podwodnego, który wtargnął na szwedzkie wody. Podczas konferencji prasowej na temat „poszukiwania podejrzanego statku zagranicznego w wodach szwedzkich” wojsko szwedzkie podało, że zapewniono, że jeśli okręt uda się odnaleźć, zostaną podjęte każde środki, aby wydobyć go na powierzchnię. Rozważano nawet użycie sił zbrojnych, gdyby z jakichś przyczyn rosyjska załoga unikała pełnego wynurzenia. Poszukiwania okrętu trwały w dniach 17-24 października 2014 roku po uzyskaniu informacji o możliwej obcej działalności podwodnej u wybrzeży Szwecji.
CZYTAJ WIĘCEJ: Szwecja poluje na rosyjski okręt podwodny. „Możemy użyć broni”
Później Ministerstwo Obrony Rosji oficjalnie zaprzeczało doniesieniom o rosyjskim okręcie podwodnym, który według nieoficjalnych informacji zatonął w wodach terytorialnych Szwecji. Jednocześnie jednak z portu w Petersburgu wypłynął rosyjski statek „Profesor Logaczew”, wyposażony w sprzęt do podwodnych poszukiwań. Według szwedzkich mediów, jego celem było właśnie miejsce przepuszczalnego zatonięcia okrętu podwodnego.
Teraz cała sprawa znów budzi emocje. Wszystko za sprawą znaleziska dokonanego przez grupę płetwonurków z Ocean X Team, którzy przeszukują zatopione okręty w poszukiwaniu nietypowych znalezisk.

W czasie jednej z ostatnich wypraw nurkowie odkryli na dnie u wybrzeży Szwecji rosyjski okręt podwodny o długości ok 20 metrów i szerokości 3 metrów. Z ich relacji wynika, że na kadłubie widać jeszcze napisy cyrylicą, jednak na chwilę obecną nie udało się oszacować wieku okrętu, ani tego, jak długo może on spoczywać na dnie.
Błyskawicznie po nagłośnieniu odkrycia nurków z Ocean X Team sprawę zaczęło badać szwedzkie wojsko.
Okręt jest w dobrym stanie, nie widać żadnych uszkodzeń. Wszystkie pokrywy są zamknięte, dlatego obawiamy się, że załoga mogła się nie wydostać - tłumaczy Stefan Hogeborn z Ocean X Team.
