Grupa oficerów Marynarki Wojennej została zatrzymana w l. 1950–1952. Postępowanie karne prowadził Główny Zarząd Informacji. Postawiono im bezpodstawne zarzuty działalności szpiegowskiej i dywersyjnej. Wszyscy oficerowie służyli w Wojsku Polskim przed II wojną światową. Brali udział w kampanii wrześniowej w 1939 r. w obronie Helu, następnie do końca wojny przebywali w niemieckich oflagach. Po powrocie do Polski w 1945 r. zostali przyjęci do służby w Marynarce Wojennej, w której w momencie aresztowania zajmowali najwyższe stanowiska. Podczas długotrwałego śledztwa w byli wielokrotnie torturowani fizycznie i psychicznie. W czasie procesu nie przyznali się do zarzucanych im czynów.
Mieszkowski, Przybyszewski i Staniewicz zostali rozstrzelani w więzieniu na warszawskim Mokotowie w połowie grudnia 1952 r., natomiast wobec Kasperskiego i Wojcieszka zastosowano prawo łaski. Pozostali skazani odbywali kary w więzieniu we Wronkach. Zostali pochowani w Kwaterze na Łączce na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Obecnie trwają prace ekshumacyjne i identyfikacja ciał. Po „odwilży” w1956 r. wszyscy skazani zostali zrehabilitowani, a ich oprawców z Głównego Zarządu Informacji, Naczelnej Prokuratury Wojskowej i Najwyższego Sądu Wojskowego zdegradowano i usunięto z Wojska Polskiego.Na zdjęciu Komandor Stanisław Mieszkowski. Fot. Wikimedia Commons
Syn kmdr Stanisława Mieszkowskiego zabrał głos w sprawie Nekropolii Niezłomnych mającej powstać na Powązkach Wojskowcyh, który opublikowała Fundacjalaczka.pl. Witold Mieszkowski domaga się najpierw III etap ekshumacji, a potem godnego uczczenia bohaterów.