Kandydatka PiS na urząd premiera mówi o tym, że Polska jest źle rządzona. Naprawy wymaga wiele rzeczy, zacząć należy od sposobu, w jaki sprawowana jest władza.
My nie mówimy, że Polska jest w ruinie, ale Polska po prostu jest źle rządzona. Trudno dziś wskazać taki obszar, który nie wymaga pewnej naprawy i zmiany. Na pewno cały okres rządów PO pokazuje, że w Polsce należy zacząć inaczej myśleć o sprawowaniu władzy. Należy powrócić do myślenia, że sprawowanie władzy to służba
– powiedziała Beata Szydło. Dodała, że konieczne jest przypomnienie wyborcom „dorobku” PO i podsumowanie ośmiu lat jej rządów. Polacy muszą wiedzieć „jakie aktywa i pasywa są w różnych resortach”. Sama Platforma powinna przedstawić wyborcom swoją nową wizę.
Jednak prawdopodobnie nie doczekamy się tego. Nie doczekamy się też programu. W Polsce rządzi formacja, która nie ma programu
– podkreślała Beata Szydło. Dodała, że przez osiem lat rządząca ekipa zamiatała afery pod dywan. Odniosła się do zarzutów, jakoby to PiS stał za nagrywaniem polityków w restauracjach.
To są bzdury, oczywiście rzucane po to, by epatować nimi przed opinią publiczną. Próbuje się teraz odwracać uwagę od tego, co tam mówiono. PO nie potrafi zapanować nad służbami i dopuszcza do tego, że nagrywa się ministrów. To pokazuje, że państwo po prostu nie funkcjonuje
– zaznaczyła polityk PiS, która uważa, że kompromitacja PO polega również na tym, że zarówno Donald Tusk, jak i Ewa Kopacz nie potrafili wyjaśnić afery taśmowej. A afer było wiele.
Taśmowa jest najświeższą z nich. One wszystkie były zamiatane pod dywan. Życzyłabym sobie, i mam nadzieję, że doczekam takiej sytuacji, że instytucje państwa zaczną dobrze funkcjonować i takie afery będą wyjaśniane, a ludzie za nie odpowiedzialni poniosą konsekwencje
– powiedziała wiceprezes PiS.