Paweł Kukiz w najnowszym „Do Rzeczy” powiedział, że cieszył się oglądając konwencję Prawa i Sprawiedliwości. Zaznaczył, że trzyma kciuki za Beatę Szydło.
Bardzo cieszyłem się, oglądając konwencję programową PiS. Mimo że część postulatów tej partii uważam za abstrakcyjne. Na przykład sprawę mieszkań czynszowych. Ucieszyło mnie, gdy zobaczyłem w gronie ekspertów te same osoby, z którymi rozmawiałem znacznie wcześniej. Jest płaszczyzna porozumienia. (…) Kiedy widzę totalny atak reżimowych mediów, medialnego mainstreamu na plany pani poseł Beaty Szydło dotyczące opodatkowania banków, trzymam kciuki za panią Szydło
- powiedział muzyk. Co do ewentualnej koalicji mówił wprost.
Z każdym, kto będzie chciał zmienić konstytucję, ale na pewno nie z Platformą Obywatelską jako całością, bo ona w życiu konstytucji zmienić by nie chciała. A jeśli już, to zmieniłaby ją pod siebie
- stwierdził Kukiz. Zapowiedział, że nie chce waluty euro w Polsce, oraz że nie zamierza rozmawiać o tym z Ewą Kopacz, bo „równie dobrze mógłby debatować z Kiszczakiem”.
Paweł Kukiz mówił o tym, że należy powrócić do koncepcji Lecha Kaczyńskiego - jeśli chodzi o politykę wschodnią.
Widzę (...) bezwarunkową konieczność odbudowy tego, co zaczął tworzyć prezydent Lech Kaczyński, czyli stworzenia wokół Polski silnego partnerstwa krajów bałtyckich: Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy
- mówił w wywiadzie dla „Do Rzeczy” cytowanym przez fronda.pl. Przyznał, że dla niego pomysł 500 zł dla dziecka brzmi jak science fiction. Kukiz powiedział jak widzi swoich przyszłych parlamentarzystów.
Chcę wprowadzić grupę parlamentarzystów, których chcę wyselekcjonować z zespołem ludzi, z którym pracuję, w taki sposób, by naszych posłów cechowały transparentność i etyka. To jest podstawowy problem na dzisiaj, a nie przyszłe koalicje
- stwierdził Paweł Kukiz.