W Julianowie, w województwie pomorskim sprzedawca poprosił małą dziewczynkę o podpalenie palnika maszyny do robienia waty cukrowej. Doszło do wybuchu gazu. 13-letnie dziecko ma poparzoną twarz i rękę. Zanim dziewczynka podpaliła palnik, nagromadziło się dużo gazu, który eksplodował.
Doszło do oparzenia twarzy i ręki I i II stopnia. Dziecko opatrzono, jest już w domu. Mężczyzna miał 0,24 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Działał nielegalnie, ponieważ on nie miał pozwoleń, a maszyna atestów.- Prowadzimy sprawę w kierunku narażenia człowieka na utratę zdrowia lub życia. Mężczyzna został wstępnie przesłuchany, na razie nie usłyszał żadnych zarzutów. Musimy powołać biegłego, który sprawdzi w jakim stanie była maszyna do waty cukrowej. To trochę potrwa - powiedziała w rozmowie z TVN24 Pomorze Bożena Schab z kwidzyńskiej policji.