Wczoraj na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy, że wśród szeregu zastrzeżeń eksperci Instytutu na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris zwracają uwagę, że rządowy projekt ustawy o leczeniu niepłodności redukuje status człowieka na zarodkowym etapie rozwoju do grupy komórek (art. 2 ust. 1 pkt 28 i n.), przez co lekceważy bezsporne fakty z zakresu embriologii, biologii rozwoju oraz genetyki, jednoznacznie wskazujące na biologiczną odrębność i integralność zarodka ludzkiego jako organizmu o precyzyjnie określonej tożsamości genetycznej, która nie ulega zmianom na dalszych etapach jego rozwoju.
CZYTAJ WIĘCEJ: Ustawa o leczeniu niepłodności zostawia furtkę do eksperymentów genetycznych? NOWE FAKTY
Największe zaniepokojenie budzi jednak informacja sugerująca, że wbrew medialnym zapowiedziom, przeforsowany przez rząd Ewy Kopacz projekt nie zabezpiecza zarodków ludzkich przed eksperymentami genetycznymi.
Wszelkie wprowadzane przez projekt obostrzenia mają charakter pozorny, dotyczą bowiem procedur, które nie są przedmiotem technik wspomaganego rozrodu i często są już zakazane przez prawo międzynarodowe (wprowadzanie zmian do genomu ludzkiego - art. 25 ust. 2 uln; tworzenie hybryd ludzko-zwierzęcych - art. 25 ust. 3 uln). Co gorsza, projekt implicite dopuszcza manipulacje mitochondrialnym genomem człowieka, co w praktyce oznacza m.in. możliwość tworzenia dziecka w oparciu o materiał genetyczny trójki rodziców. Przyznano to implicite w uzasadnieniu projektu, stwierdzając, że wprowadza on nie zakaz ale jedynie ograniczenia ingerencji w genom ludzki.
Projekt legalizuje również status quo w sprawie selekcji zarodków w ramach diagnostyki preimplantacyjnej, czyli całkowitą dowolność w tym zakresie. Zakazuje jedynie eliminacji zarodków ze względu na cechy fenotypowe takie jak płeć. Oprócz tego nie wprowadzono żadnych ograniczeń dla selekcji dokonywanej z innych względów niż cechy fenotypowe. Co więcej, przewidziano również daleko idący wyjątek dla selekcji ze względu płeć, jeśli służyć miałaby uniknięciu powtórzenia się choroby genetycznej w rodzinie. W praktyce oznacza to dopuszczalność w ogromnym zakresie selekcji eugenicznej, na podstawie arbitralnej oceny osób prowadzących procedurę in vitro. Ochronie prawnej podlegać będą jedynie te zarodki, które zostaną uznane – na podstawie nigdzie niesprecyzowanych kryteriów – za zdolne do prawidłowego rozwoju (art. 83 uln) – alarmują eksperci Ordo Iuris.
Dzisiaj głos w tej sprawie zabrali polscy biskupi, którzy krytykują posłów głosujących za przyjęciem ustawy.
Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia KEP po głosowaniu Sejmu RP nad rządowym projektem ustawy "o leczeniu niepłodności"
Prezydium Konferencji Episkopatu Polski z wielkim smutkiem i rozczarowaniem przyjmuje wynik dzisiejszego głosowania Sejmu nad rządowym projektem ustawy „o leczeniu niepłodności”. W marcowym apelu biskupi wyrazili szereg zastrzeżeń do tego projektu, opierając się na wynikach naukowych badań medycznych. Prosili też o przyjęcie takiego prawa, które poprawi obecną sytuację, a nie ograniczy się do zalegalizowania bez zastrzeżeń praktyk stosowanych w klinikach in vitro.
Biskupi wskazali wówczas, w jakich sprawach rządowy projekt winien zostać poprawiony i wyliczyli 8 rozwiązań projektu, które są nie do zaakceptowania (m.in. selekcję zarodków, umożliwianie klonowania człowieka, mrożenie embrionów, a także możność powoływania do życia dzieci po śmierci dawcy komórek rozrodczych). Prezydium Episkopatu wyraziło również nadzieję na przyjęcie przez Sejm poprawek do projektu. Niestety, wszystkie zgłaszane przez posłów poprawki, mające na celu poprawę projektu, zostały odrzucone w głosowaniach.
Posłowie popierający projekt ustawy „o leczeniu niepłodności” w wersji rządowej pozostają w niezgodzie z nauczaniem papieża Franciszka, który apelował do lekarzy: „Waszym obowiązkiem jest wyrażać sprzeciw sumienia przy aborcji, in vitro i eutanazji!” Ojciec Święty prosił, by nie eksperymentować i nie igrać z życiem człowieka. Wynikiem dzisiejszego głosowania zostały również zlekceważone oceny etyczno-moralne projektu ze strony biskupów. Ponad 260 parlamentarzystów odcięło się swoim głosem od poglądów wielu swoich wyborców.
Prezydium Episkopatu Polski wyraża nadzieję na poprawienie proponowanej ustawy w Senacie RP. Biskupi ufają, że do sumień parlamentarzystów dotrze głos nie tylko Papieża, Konferencji Episkopatu Polski, ale także organizacji rodzinnych, ruchów obrońców życia oraz specjalistów z zakresu ginekologii i położnictwa, którym drogie jest życie ludzkie.
Abp Stanisław Gądecki
Metropolita Poznański
Przewodniczący KEP
Abp Marek Jędraszewski
Metropolita Łódzki
Zastępca Przewodniczącego KEP
Bp Artur G. Miziński
Sekretarz Generalny KEP