- Jestem nie tylko wiceprezesem partii, ale osobą odpowiedzialną za finanse partii, jestem w ścisłym kierownictwie. Tworzymy zespół, którego liderem jest Jarosław Kaczyński, najważniejsze decyzje dla Prawa i Sprawiedliwości zapadają w konsensusie. Tak PiS funkcjonuje - powiedziała, a pytana o skład przyszłego rządu dodała, że "w Katowicach na początku lipca przedstawimy szeroką ekipę ludzi, którzy będą w czasie naszego rządzenia tworzyli różne programy".
Na pytanie, że Ewa Kopacz chce debaty z Jarosławem Kaczyńskim i Beatą Szydło, kandydatka na premiera odpowiedziała: - Nie boję się debaty z nikim. Pani premier zaprosiła Jarosława Kaczyńskiego przede wszystkim. Mam z tym zaproszeniem taki kłopot, że nie bardzo wierzę w jego szczerość. Mam wrażenie, że zostało rzucone ad hoc, bo nie wyszła konwencja zapowiadana jako programowa, a tak naprawdę na tej bardzo imponującej konwencji programowej zapowiedziano zaledwie, że… we wrześniu Platforma przedstawi program. Myślę, że był to taki zabieg pijarowski, żeby odwrócić uwagę. Pani Ewa Kopacz wiele rzeczy zapowiada, a później z ich realizacją jest nie do końca tak jak jest zapowiadane - mówiła Szydło i dodała: - Pojechałam do Kopalni Brzeszcze, kopalni, która miała być uratowana. Teraz okazuje się, że sprawy idą w bardzo złym kierunku. Pytanie czy premier Ewa Kopacz dotrzyma słowa. To samo z debatą.
- Dziś dla mnie najważniejsza jest debata z Polakami, ruszam w Polskę i będę się spotykać i rozmawiać. Będziemy robić to tak jak w kampanii prezydenckiej. Dzisiaj w Polsce potrzebny jest dialog - zadeklarowała.
Szydło nie chciała zdradzić, kto będzie szefem kampanii wyborczej. – Ta decyzja zostanie ogłoszona przez prezesa Kaczyńskiego. Będzie to mężczyzna – powiedziała i dodała, że spotkania z Polakami to będzie kontynuacja spotkań, jakie prowadził Andrzej Duda. - One są Polakom potrzebne i jest to najlepsza droga do zwycięstwa. Będę jeździć również i w wakacje. Kampania będzie bardzo ciekawa, sztab już nad tym pracuje.
Rymanowski zapytał też czy Paweł Kukiz mógłby być wicepremierem w jej rządzie? – Paweł Kukiz jest wielką zagadką na scenie politycznej. Jeżeli uniknie tego, aby do swojej drużyny zaprosić osoby, które nie do końca były szczere w działaniach politycznych, czy już były na scenie politycznej i teraz próbują po raz kolejny gdzieś tam zaistnieć. Jeśli będzie do końca konsekwentny, to mu się uda. Jeśli będzie tworzył poważną siłę polityczną, to oczywiście ta rozmowa jest potrzebna i ja nie zaprzeczam, że z Pawłem Kukizem warto rozmawiać – mówiła Szydło.