W 2003 Jan Paweł II został honorowym obywatelem Słupska. Sprawa walki prezydenta miasta Roberta Biedronia z usunięciem symboli, kojarzonych z świętym Janem Pawłem II, rozpoczęła się w kwietniu tego roku. Wówczas, w kolejną rocznicę śmierci Papieża Polaka, na froncie słupskiego ratusza po raz pierwszy od wielu lat nie zawisł jego portret. Następnie Biedroń usunął z gabinetu prezydenta miasta obraz Jana Pawła II, który kilka lat temu powiesił tam były prezydent miasta Maciej Kobyliński. Obie decyzje wywołały protesty działaczy prawicowych. Jednak portretu nie przywrócono na miejsce.
Ksiądz biskup uznał, że nie możemy tej sprawy tak zostawić. Trzeba znaleźć godne miejsce dla tego portretu. (…) Teraz trafi na kościoła na przechowanie, jeśli kiedyś ktoś będzie chciał żeby wrócił do gabinetu prezydenta to nie będzie przeszkód – cytuje proboszcza kościoła mariackiego w Słupsku księdza Zbigniewa Krawczyka Radio Gdańsk.
Gabinet prezydenta w styczniu 2014 r.

fot. facebook.com
Oraz w kwietniu 2015 r.

fot. facebook.com
W niedzielę o godz. 8.30 ksiądz biskup Edward Dajczak odprawił uroczystą mszę w intencji Słupska w tamtejszym kościele Mariackim. Portret papieża został uroczyście wprowadzony do świątyni.
CZYTAJ WIĘCEJ: Klęska Słupska. Miasto zarządzane przez Roberta Biedronia na skraju bankructwa
Tymczasem miasto, zarządzane przez toczącego wojnę z symbolami upamiętniającymi św. Jana Pawła II Roberta Biedronia, znalazło się na skraju bankructwa. W połowie czerwca Słupsk przegrał proces sądowy, który miastu wytoczył wyrzucony z budowy słupskiego aquaparku wykonawca. Miasto ma zapłacić firmie Termochem 24 miliony złotych, których w kasie nie ma. Bankructwo Słupska może też spowodować konieczność wprowadzenia zarządu komisarycznego w mieście. Zdesperowany Biedroń, aby zachować prezydencki stołek, zwrócił się o pomoc do Ewy Kopacz. Chce, żeby premier wyłożyła z budżetu państwa ponad siedem milionów złotych na ratowanie Słupska.