Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Bity w stanie wojennym. W III RP wysłany do psychiatry, za... znieważenie sowieckiego pomnika

Władysław Kałudziński, prezes Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym „Pro Patria”, został skierowany przez prokurator na przymusowe badanie psychiatryczne – donosi portal express.ol

Autor:

Władysław Kałudziński, prezes Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym „Pro Patria”, został skierowany przez prokurator na przymusowe badanie psychiatryczne – donosi portal express.olsztyn.pl. Z jakiego powodu? Rzekome znieważenie pomnika sowieckiego generała Iwana Czerniachowskiego, który stoi w Pieniężnie. – Nawet w stanie wojennym nie było takich sytuacji – komentuje decyzję prokurator znajomy Kałudzińskiego.

Władysław Kałudziński i Wojciech Kozioł postanowili wziąć sprawę w swoje ręce. Wybrali się do Pieniężna, bo choć lokalne władze zadecydowały o likwidacji pomnika, to ten nadal stoi. Mężczyźni wyposażeni w narzędzia udali się pod monument, skuli napis i już mieli odkuć popiersie Czerniachowskiego, kiedy pojawił się patrol policji. No i zaczęły się problemy. W efekcie prokurator z Braniewa, Weronika Olender, wysłała Kałudzińskiego na przymusowe badania psychiatryczne.

Nawet w stanie wojennym nie było takich sytuacji – mówi portalowi express.olsztyn.pl Wojciech Kozioł. – Przypomina mi to jak żywo sytuację w Rosji Radzieckiej, kiedy tamtejszy opozycjonista, Władimir Bukowski, został osadzony w szpitalu psychiatrycznym, bo władza zdiagnozowała u niego nową jednostkę chorobową – schizofrenię bezobjawową – dodaje.

Jak podaje express.olsztyn.pl, Kałudzińskiego wysłano na badania, bo podobno wymiar sprawiedliwości chce się dowiedzieć, czy istnieje niebezpieczeństwo, że czyn zostanie powtórzony. Sam Wiesłąw Kałudziński na pytanie, czy żałuje tego co zrobił odpowiada, że owszem, żałuje, ale tego, że nie zdążył dokończyć odkuwania popiersia.

Potrafimy odróżnić dobro od zła i nigdy nie zgodzimy się z zarzutem, że znieważyliśmy pomnik – podkreśla Kozioł. – Istnienie tego monumentu jest niezgodne z interesem naszego państwa – zaznacza.

Jak podaje „Encyklopedia Solidarności” urodzony w 1947 roku Władysław Kałudziński, od września 1980 działał w „S”, był członkiem KZ w Polmozbycie, a w 1981 roku członkiem Prezydium KZ delegowanym do kontaktów z ZR.

Po 13 grudnia 1981 był zaangażowany w pomoc rodzinom internowanych i więzionych, kolporter wydawnictw podziemnych, m.in. ulotek, znaczków poczt podziemnych, drukarz „Rezonansu”. W maju 1982 internowany w ośr. odosobnienia w Iławie, nast. Kwidzynie, tam 14 sierpnia 1982 roku został brutalnie pobity, następnie aresztowany, od września 1982 r. był przetrzymywany w areszcie śledczym w Elblągu, 23 maja 1983 r. został skazany wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Elblągu na rok więzienia za napaść na funkcjonariuszy Służby Więziennej, w wyniku uchylenia aresztu zwolniony tego samego dnia do czasu uprawomocnienia się wyroku; zwolniony z pracy; od 1983 roku przebywana rencie (wynik pobicia). Od 1983 uczestnik Mszy za Ojczyznę i Tygodni Kultury Chrześcijańskiej. 31 sierpnia 1988 r. zatrzymany, skazany przez kolegium ds. wykroczeń na karę grzywny, zwrot kosztów postępowania oraz nawiązkę.

W 1998 współzałożyciel, następnie prezes Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Warmińsko-Mazurskiego Pro Patria.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,express.olsztyn.pl,encyklopedia-solidarnosci.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej