Łukasz N. nadal jest kelnerem – obsługuje gości w jednej z modnych knajp na krakowskim Rynku.
To właśnie on w restauracji Sowa i Przyjaciele, nagrywał rozmowy polityków i biznesmenów – przypomina „SE”. W trakcie śledztwa przyznał się do nagrania kilkudziesięciu takich spotkań, m.in. słynnej rozmowy prezesa NBP Marka Belki i byłego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, a także rozmowy szefa CBA Pawła Wojtunika i byłej wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej.
W nowej pracy wiedzą, kogo zatrudnili. – Prosimy nie łączyć naszej restauracji z aferą taśmową. Pan Łukasz niczego nie będzie komentował ani rozmawiał – ucięła rozmowę menedżerka lokalu, kiedy dziennikarze „Super Expressu” zadzwonili, aby porozmawiać z Łukaszem N. Poprosiła też, aby nie podawać w mediach nazwy restauracji.
Jako ciekawostkę dziennik przypomina, że od wybuchu afery Łukasz N. miał przebywać w mieszkaniu operacyjnym policji, chroniony 24 godziny na dobę przez oficerów służb.