– Zachodzi podejrzenie bezprawnego upublicznienia w całości akt z postępowania przygotowawczego – mówił w czasie konferencji Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. – Śledztwo nie dotyczy wycieku akt sprawy. Prokurator zgodnie z prawem udostępnił materiał dowodowy określonemu kręgowi osób. Oni mieli prawo robienia fotokopii, ale nie mieli prawa ich upowszechniania – tłumaczył.
W poniedziałek wieczorem Zbigniew Stonoga zaczął publikować na swoim facebookowym profilu zdjęcia akt ze śledztwa dotyczącego afery podsłuchowej. Akta są pełne, zawierają zeznania podejrzanych i pokrzywdzonych, fotografie sprzętu podsłuchowego, odręczne zapiski kelnerów, a także szczegółowe dane osobowe przesłuchiwanych osób, czyli adresy i numery PESEL – m.in. szefa CBA Pawła Wojtunika.