Do silnej eksplozji doszło przy granicy morskiej z Rosją na Morzu Azowskim, przed godz. 15.00 czasu lokalnego. W wyniku wybuchu okręt został poważnie uszkodzony, a następnie zatonął.
Na pokładzie okrętu było siedem osób – sześć z nich trafiło do szpitala. Jak podało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy, jeden z pograniczników niestety zmarł. Siódmy z członków załogi – dowódca okrętu – nadal jest poszukiwany, choć nadzieje na znalezienie go żywego są niewielkie.
To kolejny groźny incydent z udziałem ukraińskiej jednostki patrolowej na Morzu Azowskim.
W sierpniu 2014 roku dwa kutry ukraińskiej straży granicznej zostały ostrzelane w pobliżu miasta Nowoazowsk. Według doniesień, ostrzelały je rosyjskie czołgi. Obydwa kutry zatonęły, a wśród ich załóg byli zabici i ranni.
Jak już informowaliśmy, sytuacja między Rosją i Ukrainą w ostatnich dniach zaostrza się. Terroryści wspierani przez Rosjan zaatakowali w środę o świcie ukraińskie miasta na wschodzie kraju. Z kolei w niedzielę duży transport kolejowy, składający się z kilkudziesięciu platform, na których poustawiane były działa, ciężarówki i wozy, wjechał z Rosji na Ukrainę. Film przedstawiający, jak wojskowy sprzęt przemieszcza się torami w pobliżu Taganrogu, trafił do internetu.