Na wstępie tekstu przypomniano, że w X Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej”, który odbył się w Piotrkowie Trybunalskim, uczestniczył Jarosław Kaczyński, a prezydent elekt Andrzej Duda napisał do klubowiczów list z podziękowaniami. Zdaniem autora, stało się to nieprzypadkowo, „bo Kluby „GP” z roku na rok rosną w siłę” i „już szykują się na kampanię parlamentarną”. „Na wrzesień planowany jest kolejny zjazd Klubów „GP”, aby dograć swoje działania przed wyborami” – podkreśla w artykule Jacek Gądek.
W tekście często cytowani są Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” oraz szef Klubów „GP” Ryszard Kapuściński, z którym autor się skontaktował. Gądek przypomina, że pierwsze Kluby powstały w 2005 roku, a ich pomysłodawcą był Tomasz Sakiewicz.
– czytamy na onet.pl.Kluby działają w prosty sposób: spotkania raz na tydzień, wykłady prawicowych polityków, naukowców, ludzi kultury i dziennikarzy. A jak kampania, to agitacja za PiS.
Kto zakłada kluby? Czytelnicy „GP”, którzy zgadzają się z jej linią programową. Na posługiwanie się nazwą i logiem należy mieć zgodę red. nacz. pisma. Kluby mają też pozyskiwać nowych czytelników dla pisma i sprawdzać, czy jest ono w kioskach dostępne i właściwie eksponowane. Sakiewicz podsuwał klubom inicjatywy takie jak walka o dekomunizację nazw ulic i piętnowanie komunistycznych zbrodniarzy.
Wedle Karty Klubów „GP” mają się one kierować i krzewić patriotyzm oraz wartości tradycyjne (…)
CZYTAJ WIĘCEJ: Jarosław Kaczyński o głównym zadaniu przed wyborami - przekonać nieprzekonanych!
Autor zauważa, że obecnie Kluby liczą około 10 tys. aktywnych członków, a do tego dochodzą „kolejne tysiące wiernych sympatyków i bywalców spotkań, które organizują”.
– wylicza Gądek i dodaje, że „lawina ich powstawania ruszyła w 2010 r.”, po katastrofie smoleńskiej. Autor pisze również – co nie jest tajemnicą i przyznaje to też Ryszard Kapuściński – że Kluby wspierają Prawo i Sprawiedliwość.Są rozsiane po całej Polsce, ale i po świecie. Wszystkich jest 390, z czego ponad 70 za granicą - ok. 20 w USA, ale są i w Australii. Liczą miedzy 20 a 100 członków. Bywa, że zaczyna się od raptem trzech osób, a potem komórka pęcznieje. W dużych miastach są 2-3
– wymienia Gądek.Wspierają też wizję świata, która jest bliska tej partii. Organizują spotkania i wykłady. Goście? Są ich setki, ale z wszyscy z prawa. To - po pierwsze - cała plejada polityków. Są też dziennikarze jak np. Cezary Gmyz, Rafał Ziemkiewicz, Wojciech Sumliński, Bronisław Wildstein, Dorota Kania. Naukowcy: prof. Andrzej Zybertowicz, prof. Andrzej Nowak, ks. Dariusz Oko
CZYTAJ WIĘCEJ: A. Macierewicz na zjeździe Klubów Gazety Polskiej: interesuje nas prawda, a nie zemsta
Na zakończenie czytamy, że Kluby „Gazety Polskiej” szykują nową ofensywę, czyli wsparcie PiS w jesiennej kampanii parlamentarnej. I – jak zauważa autor – będzie to wsparcie niemałe, bo klubowicze „mają już na koncie spektakularne wydarzenia”.
– wylicza autor tekstu.W 2008 r. przez tydzień w Krakowie stali pod konsulatem Rosji. 3 lata temu pojechali w sile ok. 10 tys. osób na Węgry, by wesprzeć premiera Wiktora Orbana. Stałym punktem w ich kalendarzu są miesięcznice katastrofy. W czerwcu 2010 r. zorganizowano duży marsz w Krakowie. Teraz marsze odbywają się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, ale uroczystości każdego 10. dnia miesiąca odbywają się w ok. 200 miastach
CZYTAJ WIĘCEJ: Działo się podczas X Zjazdu Klubów Gazety Polskiej... FOTOGALERIA