Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Politolog ocenia: Kopacz, Sikorski, Niesiołowski sami wykończą Platformę na jesieni

Czy politycy PO nie boją się, że społeczeństwo jednak nie odpuści i zacznie rozliczać ich z afer? - Boją się.

Autor:

Czy politycy PO nie boją się, że społeczeństwo jednak nie odpuści i zacznie rozliczać ich z afer? - Boją się. Są nawoływania propagandowe, bo przecież Platforma jedyne co potrafi to straszyć, ale jest to już nieskuteczne. Zaczną się aresztowania? Ale kogo? Członków tego ugrupowania, a nie zwykłych obywateli. Straszenie, że będzie bezhołowie jeśli chodzi o resorty siłowe? A o kogo chodzi - o odsunięcie od tych resortów nieudolnych ludzi PO - mówi dr Wojciech Jabłoński, politolog w rozmowie z Jarosławem Wróblewskim.

Ryszard Petru mówił wczoraj na warszawskim Torwarze do wkurzonych-bogatych. Czy jego formacja Nowoczesna PL jest dziś wiarygodna?

Ona jest tak wiarygodna jak dla Polaków jest wiarygodny prof. Balcerowicz. Jest kwestia skojarzeń z terapią szokową jaką zafundował rodakom Balcerowicz we wczesnych latach 90-tych. To jest to, czego nie pamiętają ludzie młodsi tak eksponowani podczas konwencji założycielskiej Nowoczesna PL, choć to podobno stowarzyszenie, a nie partia. Paweł Kukiz też nie był politykiem tylko piosenkarzem, więc Petru też chce udawać, że nie jest politykiem, a jego stowarzyszenie to nie partia.

Dla kogo więc jest ta jego oferta?
To jest lep na młodych naiwnych wyborców, którzy nie doświadczyli osobiście skutków polityki ostro liberalnej. Balcerowicz nie myślał o polityce socjalnej, a tym bardziej nie myśli o niej Petru. To jest dla tych, którzy głosują pierwszy czy drugi raz w życiu, To nie jest więc podkradanie głosów PO, bo kto pamięta Balcerowicza, to drugi raz na niego nie zagłosuje. To z elektoratu 30 – latków Petru chce uszczknąć. Samego Balcerowicza też nie chcą oni wystawiać na widok publiczny, bo źle kojarzy się Polakom.

A Petru jako lider?
Jest medialnie nieciekawy. To po prostu nie jest osobowość medialna, więc wróżyłbym im ilość głosów w okolicy progu wyborczego. Walka o młodych będzie się toczyć też po stronie Kukiza, aby tych ludzi przy sobie utrzymać. To poglądy prawicowe są dziś wśród młodzieży mocno popularne.

Platforma ma szanse w jesiennych wyborach?
Nie. Jej pozycja po klęsce Komorowskiego jest marna i nikt z tym nic nie zrobił. Jest też marna pod przewodnictwem pani Kopacz. Ona jest takim Petru Platformy. Zupełnie nieciekawa medialnie.

Komunikacja PO ze społeczeństwem jest coraz gorsza.
Bo kogo ona wystawia medialnie? Kopacz – nieciekawa. Sikorski – nieciekawy. Niesiołowski – rekord świata. To tylko dorżnie Platformę na jesieni.

Na czym polega dziś problem braku wiarygodności PO?
To jest zlepek działaczy drugiego i trzeciego garnituru. Pościągani do Warszawy i zagubieni. Mamy więc odpryski z różnych środowisk zupełnie bez spoiwa ideowego. Oni przenieśli się ze swojego  grajdołka i wzbogacili się na polityce. Żyją sobie wygodnie. To jest jak powtórka z 1945 r. gdy elitą narodu stawali się murarze. Oni są oderwani od swojego dawnego środowiska, pławią się dziś w wystawnym życiu. Te wszystkie zegarki za 20 tys. zł to jest totalne bezguście. Perełką był tutaj Tusk, ale poszedł za większymi pieniędzmi do Brukseli.

Czy politycy PO nie boją się, że społeczeństwo jednak nie odpuści i zacznie rozliczać ich z afer?
Boją się. Są nawoływania propagandowe bo przecież Platforma jedyne co potrafi to straszyć, ale jest to już nieskuteczne. Że zaczną się aresztowania? Ale kogo? Członków tego ugrupowania, a nie zwykłych obywateli.  Straszenie, że będzie bezhołowie jeśli chodzi o resorty siłowe? A o kogo chodzi - o odsunięcie od tych resortów nieudolnych ludzi PO. Zadzwoniła do mnie pani z jednego z pism bezskutecznie wspierającego Bronisława Komorowskiego i PO, prowadzonego chyba przez najbogatszego dziennikarza w Polsce. Ona się mnie zapytała: czy idą złe czasy? Odpowiedziałem jej, że dla dziennikarza robiącego za 100 tys. program publicystyczny w TVP – to idą złe czasy, ale dla niej czy dla mnie – nie.

Nie zapytałem o koalicjanta obecnego rządu. Jak odnajduje się przed nadchodzącymi wyborami PSL?
Nie odnajduje się. PSL odnajduje się tylko jako przystawka PO. Za nim stoi 50 lat ZSL, dawnej przybudówki PZPR. Jarubas już został schowany do szafy, bo z tak małym poparciem nie można się pokazywać publicznie. To, że oni są za zgodą i dialogiem już na nikogo nie działa. To są hasła nudne jak flaki z olejem za duże pieniądze podatników. Obywatele widzą, że PSL słynie z dosyć ordynarnego przejmowania stanowisk państwowych. Dla młodych to jest grupa leśnych dziadków na państwowych posadach.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane