Przyczyną zatonięcia ponad 20 metrowej jednostki mogło być gwałtowne uderzenie szkwału, co spowodowało przewrócenie się jachtu. Jeden z ratowników twierdzi jednak, że tak duża jednostka, mogła spokojnie dać sobie radę, nawet ze sztormem przekraczającym 8 w skali Beauforta.
Na teren bazy SAR zostali wezwani strażacy, policjanci, oraz ratownicy medyczni. Ściągnięta została także dodatkowa karetka. Tuż po wpłynięciu statku SAR 3000 Passat do bazy SAR-u, rozbitkowie trafili do czekających już na nich trzech karetek pogotowia, skąd zostali zabrani do szpitala.
Policjanci przybyli na miejsce, wykonali wśród załogi, badanie na zawartość alkoholu we krwi. Osobą, która poniosła śmierć miała 58 lat.