Ikonowicz nazwał ówczesnego dyrektora Szpitala Świętej Rodziny „zwyrodnialcem", „pomyleńcem", „człowiekiem bez sumienia", „złem na miarę biblijną" i „wcieleniem Szatana" oraz wzywał do pozbawienia go prawa wykonywania zawodu. Ikonowiczowi grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Natomiast liderowi SLD Leszkowi Millerowi brak odwagi, by stanąć przed sądem w związku ze swymi wypowiedziami z lipca u.r. W audycji „Sygnały dnia" Pierwszego Programu PR twierdził, że „Profesor Chazan to jest religijny psychopata, który nie pozwala kobietom na badania prenatalne, zmusza kobiety, żeby rodziły dzieci, które są ciężko okaleczone i za chwilę umrą" oraz, że tacy lekarze jak Bogdan Chazan „stanowią zagrożenie dla życia kobiet, skazują je na cierpienie" i „odmawiają wykonywania obowiązków zawodowych". Polityk podważał prawo lekarzy sumienia do zajmowania stanowisk dyrektorów publicznych placówek ochrony zdrowia.
Pomimo tego, że do Sejmu RP wpłynął oficjalny wniosek oskarżyciela o uchylenie immunitetu poselskiego Leszka Millera, do dnia dzisiejszego Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich nie zebrała się aby go rozpoznać, choć rozpoznawała już wnioski składane w terminie znacznie późniejszym.