W piątek na Zamku Królewskim Juliusz Kulesza, Kazimierz Piechowski, Zofia Pilecka-Optułowicz i Andrzej Pilecki, przedstawiciele Muzeum Polskiego w Rapperswilu oraz wdowa po Januszu Krupskim – Joanna, odebrali z rąk prezesa IPN Nagrody Kustosz Pamięci Narodowej. – Ten dzień to jest wspólne święto. Za każdym kustoszem stoi jakaś cząstka narodowej pamięci. Wiele się od państwa nauczyliśmy, przejęliśmy wiele konkretnych tematów i pomysłów na działania – powiedział podczas uroczystości Łukasz Kamiński prezes IPN.
Na zamku obok tegorocznych wyróżnionych nagrodą IPN spotkali się Kustosze Pamięci Narodowej z lat poprzednich, historycy, edukatorzy, rodziny wyróżnionych. W słowach skierowanych do uczestników spotkania prezes IPN dr Łukasz Kamiński zwrócił uwagę, że to święto pamięci jest w tym roku tym bardziej niezwykłe, że odbywa się kilka tygodni przed uroczystościami 15-lecia Instytutu. – I ta rocznica jest pretekstem do spojrzenia na krótką, lecz intensywną historię IPN i pracę jaką wykonaliśmy. Patrzymy też z perspektywy tych lat na to, co zawdzięczamy Kustoszom Pamięci Narodowej – ludziom i instytucjom. Trudno sobie wyobrazić wypełnianie misji przez IPN, gdyby nie było tych wspaniałych ludzi, którzy są kustoszami – podkreślił prezes.
– To znak, że on jest wśród nas – mówiła z kolei wzruszona Joanna Krupska, odbierając nagrodę przyznaną jej mężowi, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Wręczenie Nagrody poprzedzał krótki film o każdym z laureatów. W filmie o Januszu Krupskim usłyszeliśmy w jego archiwalnej opowieści, że kpt Piotrowski, ten, który zabił księdza Popiełuszkę, porwał go i kazał oblać żrącą substancją.
Janusz Kulesza, żołnierz AK, wyróżniony za książki o Powstaniu Warszawskim i konspiracji swoją działalność skwitował słowami, które zrobiły duże wrażenie. – W szkole powszechnej nauczono mnie pisać, to staram się z tego skorzystać – powiedział.

Laureaci tegorocznej Nagrody Kustosz Pamięci Narodowej. Fot. Katarzyna Hołopiak/ipn.gov.pl
O niezwykłych przygodach Kazimierza Piechowskiego, więźnia i uciekiniera z KL Auschwitz, żołnierza konspiracji i skazanego na 10 lat więzienia przez komunistów młodzież może słuchać godzinami z wielkim napięciu. – Pragnę – powiedział Piechowski o swojej misji – aby bolesne doznania mojego pokolenia były przestrogą dla młodych, w których rękach spoczywają losy świata.
Serdeczne oklaski powitały odbierających Nagrodę dzieci rotmistrza Witolda Pileckiego – Zofię Pilecką-Optułowicz i Andrzeja Pileckiego. Na filmie im poświęconym profesor Szwagrzyk mówi z dumą, ale i ze smutkiem, że dzieci rotmistrza oddałyby wszystkie nagrody za wiadomość, że szczątki ich ojca zostały zidentyfikowane. – IPN to część sztafety pokoleń, która wciąż trwa – powiedziała Zofia Pilecka.
Od kilku lat zagrożony jest los Muzeum Polskiego w Rapperswilu. Anna Buchmann, dyrektor muzeum, odbierając Nagrodę Kustosza zwróciła uwagę, że placówka dokumentuje również wkład Polaków w kulturę materialną i duchową Szwajcarii. Jest nadzieja, że muzeum jednak nie przestanie istnieć.
Nagrodzonym gratulujemy!