Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ta sama śpiewka człowieka ​Platformy. Sienkiewicz u Olejnik nie o nagraniu, a jego pochodzeniu

Do znudzenia ta sama śpiewka. Bartłomiej Sienkiewicz zastosował znaną metodę Platformy Obywatelskiej, gdy wybuchła afera taśmowa, a on był szefem MSW.

Autor:

Do znudzenia ta sama śpiewka. Bartłomiej Sienkiewicz zastosował znaną metodę Platformy Obywatelskiej, gdy wybuchła afera taśmowa, a on był szefem MSW. Nie odpowiedzieć na pytania, wykpić zarzuty, nie odnieść się do tego co jest na nagraniach, tylko kto je nagrał. Mógł to zrobić, bo był gościem Moniki Olejnik, która zbytnio niewygodnego tematu nie drążyła.
 
- Nigdy nie siedziałem z Wojtunikiem na trybunie. Tekst „DoRzeczy” to absurd i bzdura. Kolejna historia z taśmami nie wiadomo skąd wziętymi, którym głównym oskarżeniem jest to, że niemal własnoręcznie spaliłem budkę pod ambasada rosyjską. No szkoda, że nie ma infografiki jak tam osobiście z hubką i krzesiwem idę - szydził Sienkiewicz. - To jest taki poziom absurdu, że wolałbym tego nie komentować. Niedługo się dowiem, że czarną wołgą wywożę dzieci, albo że wywołałem wojnę rosyjsko-ukraińską. Ja wolałbym w tym absurdzie nie brać udziału – mówił.
 
Przypominamy fragment z nagrania do jakiego dotarł Cezary Gmyz:

Paweł Wojtunik o Sienkiewiczu: Widzisz, ale facet nauczył ich, że on dzwoni i on im rozkazuje. I tak samo poszli, spalili budkę pod ambasadą, bo minister osobiście wymyślił taką… wiesz z takiego…
Elżbieta Bieńkowska: Taką koncepcję, tak, tak.
P.W.: Z takiego zarządzania ręcznego są same problemy. Tym bardziej dla ministra, który nie   ma takich uprawnień, on nie ma uprawnień.
 
Ta taśma dedykowana politykom PSL. ​Wojtunik o Burym: „skur…el”, Bieńkowska o Piechocińskim: „debil”

Mało tego, Sienkiewicz sugerował nawet, że taka taśma nie istnieje.
- Mi się nie chce wierzyć, że szef służb opowiada takie androny – mówił na antenie Radia Zet Sienkiewicz.
- O czym my rozmawiamy pani redaktor, o budce sprzed dwóch lat, litości – pyta w końcu Sienkiewicz.
- Nie, rozmawiamy o szefie CBA, Pawle Wojtuniku, który jest cały czas szefem – powiedziała Monika Olejnik.
- Ale to proszę rozmawiać z szefem Wojtunikiem, a nie ze mną – tłumaczy były szef MSW.
- Wie pan, jak on pana oskarża, że pan podpala budkę policyjną, żeby popsuć marsz niepodległości, udowodnić co to są za ludzie – dopytywała prowadząca.
- Proszę się go spytać co ma na myśli, bo ja naprawdę nie mam siły komentować już tego rodzaju bzdur – zakończył Bartłomiej Sienkiewicz.
 
Podczas całej afery podsłuchowej ekipa z Platformy Obywatelskiej (zwłaszcza ci nagrani na taśmach) przekonywali i skupiali się na tym, że skandalem jest sam fakt, że ktoś śmiał ich nielegalnie nagrać.

Autor:

Źródło: Radio Zet,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska