Piotr Duda i Jan Guz złożyli politykowi życzenia z okazji 43. urodzin. Przewodniczący „Solidarności” zaznaczył, że „to dzisiejsze spotkanie pokazuje, że umiemy pracować ponad podziałami”. Odniósł się do Bronisława Komorowskiego:
- Cały czas pan nam mówi, że „ja nie jestem od tego, od tego jest rząd". Panie prezydencie, czy coś się zmieniło? - zwrócił się do Komorowskiego Piotr Duda, odnosząc się do zmian (np. ws. JOW, finansowania partii, podatków) jakie prezydent zaproponował po przegranej I turze wyborów.
Przewodniczący NSZZ zaznaczył, że to „my działamy ponad podziałami”. - Na każdym spotkaniu mówimy o emeryturach, o obniżeniu wieku emerytalnego, mówimy o umowach śmieciowych, o zmianach w ustawie o referendach krajowych - wyliczał Piotr Duda. Podkreślił, że urzędujący prezydent nie zdążył w ciągu kilku ostatnich lat odnieść się do postulatów związku. - Polsce potrzebne są zmiany i te zmiany gwarantuje Andrzej Duda - powiedział Piotr Duda. - Jestem pewny, że kandydat Andrzej Duda zmieni to, że będziemy prowadzić normalny dialog, ze związkami zawodowymi i z tymi organizacjami, które widzą przyszłość naszej ojczyzny - dodał.
Kandydat na prezydenta RP przypomniał, że z komisją krajową Solidarności zawarł porozumienie dotyczące kwestii pracowniczych.
- Bardzo dziękuje też panu przewodniczącemu Janowi Guzowi, że chciał się ze mną spotkać, z pewnym zaufaniem, bo to jest element niezbędny w czasie kampanii wyborczej - nadmienił Andrzej Duda. - Ja jestem z natury człowiekiem dialogu, człowiekiem porozumienia. Wierzę w to głęboko, że właśnie dialog jest tą płaszczyzną, na której wypracowuje się najlepsze rozwiązania. Zawsze w swoim życiu zawodowym, w działalności politycznej udawało się to porozumienie osiągnąć - mówił polityk PiS. - Rolą prezydenta jest właśnie bycie "arbitrem na scenie politycznej - dodał.
Andrzej Duda zaznaczył, że najważniejsze jest dla niego podniesienie jakości życia Polaków.
- Nie da się tego osiągnąć bez szeroko rozumianego porozumienia społecznego, porozumienia politycznego. Ja chciałbym właśnie po to zostać prezydentem, aby to porozumienie osiągnąć - mówił. - Sondaże zostawiam za sobą. Mam swój program, swoje postulaty i wizję. Wierzę, że zwyciężę - dodał kandydat na prezydenta.